Wielka Brytania: w tym roku pierwsza aukcja na rynku mocy

fot: Krystian Krawczyk

Trwający niemal rok strajk był nie tyle potyczką o prawa pracownicze w Wielkiej Brytanii, co rozgrywką z rządem Margaret Thatcher.

fot: Krystian Krawczyk

Brytyjski Departament ds. Energii i Zmian Klimatu opublikował dalsze szczegóły dotyczące uruchomienia rynku mocy. Pierwsza aukcja odbędzie się w grudniu tego roku i dotyczyć będzie ona mocy, które mają być dostępne zimą 2018 roku.

Rynek mocy (ang. capacity market) został wprowadzony w ramach przyjętej pod koniec zeszłego roku reformy brytyjskiego sektora energetycznego (Electricity Market Reform), której celem jest stworzenie warunków do inwestycji w niskoemisyjne moce wytwórcze.

Reforma określała tylko ogólne kierunki proponowanych zmian, w tym zapisy dotyczące rynku mocy czy tzw. kontraktów różnicowych. Stopniowo rząd publikuje szczegółowe rozwiązania dotyczące poszczególnych mechanizmów.

Rynek mocy ma zagwarantować moce produkcyjne wystarczające do zaspokojenia przewidywanego zapotrzebowania na energię. W praktyce rynek ten bazować ma na corocznych aukcjach, w których wytwórcy zgłaszać będą gotowość dostarczania energii w danym okresie po zadeklarowanej cenie. W zamian za to otrzymywać będą stałe subsydia rządowe przez cały okres obowiązywania kontraktu.

Choć formalnie w aukcjach mogą brać udział dostawcy niskoemisyjnej energii bez względu na źródło wytwarzania, to w praktyce mechanizm ten będzie dostępny niemal wyłącznie dla elektrowni gazowych. Uczestnictwo w aukcjach możliwe będzie bowiem tylko dla podmiotów, które nie korzystają z innych form wsparcia rządowego. Siłą rzeczy z aukcji wykluczone będą więc odnawialne źródła energii (korzystają z rządowych subsydiów w ramach innych mechanizmów) oraz nowe elektrownie atomowe (te zawierać będą z rządem tzw. kontrakty różnicowe).

Warunki zawierania kontraktów ze zwycięzcami aukcji będą odmienne dla nowopowstających mocy i dla już istniejących elektrowni. Te pierwsze będą mogły liczyć na nawet 15-letnie kontrakty, które mają stanowić formę gwarancji przy pozyskiwaniu finansowania na realizację inwestycji. W przypadku istniejących już mocy, zawierane będą jednoroczne kontrakty z możliwością ich odnawiania. Jedynym wyjątkiem będą elektrownie wymagające gruntownej modernizacji - te mogą starać się o trzyletnie kontrakty.

Kontrakty obwarowane będą surowymi karami w przypadku niemożności dostarczenia energii w objętym kontraktem okresie. Mogą one wynieść do 200 proc. wysokości miesięcznych przychodów oraz 100 proc. rocznych przychodów spółki.

Pierwsza z aukcji odbędzie się w grudniu tego roku i dotyczyć będzie dostaw energii począwszy od zimy 2018 roku. Rząd ustalił maksymalną cenę, jaką mogą zadeklarować wytwórcy, na 75 funtów za kilowat.

Co istotne w aukcjach, oprócz wytwórców energii, będą mogły uczestniczyć także podmioty zajmujące się magazynowaniem energii a także przedsiębiorcy deklarujący gotowość ograniczenia poboru energii (tzw. mechanizm strony popytowej). Ta druga grupa podmiotów będzie mogła wziąć udział w dwóch dodatkowych aukcjach skierowanych tylko dla nich, które odbędą się w 2015 i 2016 roku. Ma to doprowadzić do popularyzacji mechanizmu popytowego i pozwolić na skuteczne konkurowanie podmiotów deklarujących gotowość zmniejszenia ilości pobieranej energii z jej wytwórcami w ramach normalnych aukcji rynku mocy.

Do czasu wejścia w życie kontraktów w ramach rynku mocy, operator brytyjskiego systemu przesyłowego - firma National Grid, ma możliwość zawierania dodatkowych kontraktów zarówno z dostawcami energii jak i z jej odbiorcami, które mają umożliwić dostosowanie rynku do aktualnych warunków zarówno od strony podażowej jak i popytowej. Przetarg na te usługi ma ruszyć w maju a zawarte w jego wyniku kontrakty będą obowiązywać już od najbliższej zimy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Nadzorowi górniczemu przybywa zadań

Budownictwo tunelowe, kwestie metanowe i cyberbezpieczeństwo – te trzy tematy zdominowały tegoroczną, XXVI konferencję „Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie”. Debatowano ponadto o nowym podejściu do zagadnień bezpieczeństwa i higieny pracy oraz o procesie wdrażania unijnego rozporządzenia metanowego.

W Polsce powstaje nowa kopalnia węgla. Nie na Górnym Śląsku i Lubelszczyźnie. Znamy szczegóły

Czy w Polsce budowana jest kopalnia węgla kamiennego? Z najnowszego Sprawozdania z działalności urzędów górniczych w 2025 r., opracowanego przez Wyższy Urząd Górniczy, wynika czarno na białym, że tak. Gdzie zatem powstanie? W Rybniku? A może w Lublinie? Właśnie, że nie. Budują ją w Ścinawce Średniej, w gminie Radków na Dolnym Śląsku.