W. Brytania: sieć handlowa z największą instalacją solarną

fot: Jarosław Galusek/ARC

W kwietniu tego roku brytyjski rząd ogłosił pierwszą w historii strategię dla sektora energetyki słonecznej. Według niej energetyka słoneczna ma nadal duży potencjał rozwoju w Wielkiej Brytanii.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Sieć handlowa Marks & Spencer buduje na dachu swojego centrum dystrybucyjnego Castle Donington największą w Wielkiej Brytanii instalację solarną. Inwestycja ta wpisuje się w trend zapoczątkowany przez publikację rządowej strategii dla tego sektora.

Na dachu centrum dystrybucyjnego sieci o powierzchni 83,6 tys. m kwadratowych zainstalowanych zostanie ponad 24 tys. paneli fotowoltaicznych, które sprawią, że centrum mieszczące całość sprzedaży internetowej sieci, stanie się niemal samowystarczalne energetycznie.

To jednak nie koniec energetycznych planów sieci. Marks & Spencer planuje do 2020 r. zaspokoić połowę zapotrzebowania na energię swoich sklepów i centrów dystrybucyjnych ze źródeł odnawialnych. Spółka podpisała już umowy na odbiór energii z biogazowni a także planuje kolejne inwestycje solarne.

Wśród Brytyjskich sieci handlowych inwestycje w energetykę solarną są na porządku dziennym. Już w 2007 r. Tesco wyposażyło w panele słoneczne centrum dystrybucyjne swojej nie działającej już amerykańskiej sieci Fresh & Easy. Była to wówczas największa instalacja tego typu w USA.

Z kolei inna brytyjska sieć handlowa, Sainsbury's, jest w tej chwili największym operatorem dachowych instalacji solarnych w Europie. Do wiosny 2015 roku na dachach sklepów i centrów dystrybucyjnych sieci ma znaleźć się w sumie 170 tys. paneli fotowoltaicznych.

W kwietniu tego roku brytyjski rząd ogłosił pierwszą w historii strategię dla sektora energetyki słonecznej. Według niej energetyka słoneczna ma nadal duży potencjał rozwoju w Wielkiej Brytanii. Celem rządu jest podwojenie liczby instalacji solarnych zamontowanych na dachach budynków mieszkalnych do 2015 roku. W chwili publikacji strategii było ich około 500 tysięcy.

Rząd zapowiedział także wprowadzenie ułatwień w uzyskiwaniu pozwoleń na zamontowanie dużych instalacji solarnych na dachach fabryk i innych zakładów przemysłowych. Według szacunków, gdyby takie instalacje powstały zaledwie na co szóstym zakładzie, ich moc równałaby się mocy dwóch elektrowni atomowych.

Aby zachęcić przedsiębiorców do inwestowania w instalacje solarne, rząd ogłosił także program zamontowania paneli solarnych na dachach budynków rządowych w całym kraju. Mają one osiągnąć łączną moc 1 GW do 2020 roku a program ma być sfinansowany ze środków prywatnych inwestorów.

Inna z inicjatyw przewiduje zamontowanie paneli solarnych na dachach wszystkich brytyjskich szkół. Jest ich obecnieh 22 tys. i łącznie wydają na energię około 500 mln funtów rocznie.

W sumie rząd przewiduje, że do 2020 roku łączna moc instalacji solarnych sięgnie nawet 20 GW. To znaczący krok wprzód w porównaniu z poprzednim celem szacowanym na poziomie 12 GW. W tej chwili zainstalowane moce w sektorze energetyki solarnej wynoszą około 4 GW, gdy tymczasem w Niemczech jest to aż 35 GW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zatrudnienie w górnictwie spada, podobnie jak sprzedaż węgla

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą czerwca 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Nowe przyłącza, modernizacje i OZE. Ponad 32 mln zł na rozwój systemu ciepłowniczego w dwóch śląskich miastach

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Bytomiu w 2026 roku przeznaczy na inwestycje ponad 25 mln zł, a na remonty kolejne blisko 7 mln zł. Łącznie daje to ponad 32 mln zł na rozwój, modernizację i zwiększenie bezpieczeństwa systemu ciepłowniczego w Bytomiu i Radzionkowie.

Wokandapix trump

Ceny gazu w Europie rosną, a Donald Trump daje Iranowi ostatnią szansę

Ceny gazu w Europie rosną po komentarzach prezydenta USA Donalda Trumpa zwiększających presję na Iran - informują maklerzy.

Elektryk? Tak, ale najlepiej niedrogi

Polacy nie mówią „nie” samochodom elektrycznym. Głównym kryterium jest jednak cena.