Wielka Brytania: Protesty przeciwko zatrudnianiu Polaków w energetyce

\"Polscy robotnicy do domu!\" oraz \"My nie moży pracować, to wy też nie będziecie!\" - pod takimi hasłami wykrzykiwanymi głośno i na transparentach brytyjscy robotnicy od kilku dni sprzeciwiają zatrudnianiu cudzoziemców (głównie z Polski) w zakładach energetycznych Zjednoczonego Królestwa.

Protesty przeciw zatrudnianiu obcokrajowców przetaczają się przez Wielką Brytanię od kilku miesięcy, jednak w ostatnich dniach rozszerza się nielegalna, lecz bardzo silna akcja protestacyjna w energetyce. Czarę goryczy zagrożonych bezrobociem Brytyjczyków wywołała informacja o tym, że pół setki Polaków zostanie zatrudnonych do robót izolacyjnych w otwartym parę tygodni temu terminalu gazowym South Hook na południu Walii.

Akcja rozpoczęła się we wtorek i objęła elektrownie i rafinerie w trzech regionach: Walia, Cheshire i Lincolnshire.

W środę uczestnicy protestu pikietowali i organizowali przestoje w dwóch terminalach skroplonego gazu South Hook oraz Dragon, oba w Milford Haven i w dwóch rafineriach należących do firm ConocoPhillips i Total na północy hrabstwa Lincolnshire.

W lutym w rafinerii Lindsey w hrabstwie Killingholme doszło do głośnych protestów przeciwko zatrudnianiu podwykonawców z Włoch i Portugalii. Także i tamten protest wywołał falę solidarnościowych akcji protestacyjnych w innych zakładach energetycznych.

Nad poparciem protestu zastanawiali się w środę rano pracownicy innych zakładów energetycznych, m. in. Fiddlers Ferry w Cheshire, gdzie we wtorek doszło do spontanicznego protestu.

Protestujący twierdzą, iż główny wykonawca robót w terminalu South Hook - firma Hertel UK - nie wywiązała się z obietnic zatrudnienia w pierwszej kolejności lokalnej siły roboczej. Brytyjczycy chcą pierwszeństwa przy najmowaniu do pracy. Pracodawca broni się mówiąc, iż na miejscu nie znalazł pracowników o wymaganych kwalifikacjach i zwrócił się do podwykonawcy, który zatrudnia m.in. specjalistów z Polski.

Hertel przystąpił w środę do rozmów ze związkami zawodowymi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.