Wieliczka: W ferie o górnictwie

Wieliczka kolowrot TAL

fot: Jolanta Talarczyk

W kopalni „Wieliczka” można nie tylko podziwiać kunszt gwarków, ale i rywalizować w wielu dyscyplinach sportu

fot: Jolanta Talarczyk

Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka zaprasza do wspólnej zabawy w czasie ferii zimowych. Oprócz ciekawych warsztatów, zajęć edukacyjnych, licznych gier i konkursów, uczestnicy zwiedzą nowe ekspozycje stałe i czasowe na III poziomie kopalni oraz w Zamku Żupnym.


Organizatorzy szczególnie polecają wystawy: „Solniczki – małe arcydzieła sztuki”, „Zaginione obrazy Wieliczki Piotra Stachiewicza” i „Górnictwo na ziemiach Polski. Od krzemienia do gazu łupkowego”. Zajęcia odbywać się będą codziennie od 7.02 do 12.02.2011 w godzinach 11.00 – 13.00. Osoby zainteresowane mogą dokonywać rezerwacji w dziale edukacji i promocji pod numerami 012 289 16 27,


W programie są m.in. ekspozycje związane z górnictwem. To m.in. „Górnicze zmagania”, które zaplanowano na poniedziałek 7 lutego. Uczestnicy podążą historycznymi wyrobiskami górniczymi, na III poziomie kopalni soli. Zapoznają się z pracą górników, ich narzędziami i maszynami. Dodatkową atrakcją, będzie możliwość wykonania lamp górniczych.


Z kolei w czwartek, 10 lutego pracownicy muzeum przygotowali ekspozycję „Górnicze tradycje i obyczaje”. Uczestnicy będą mogli dowiedzieć się o z hierarchii panującej wśród górników wielickich od średniowiecza, do dnia dzisiejszego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.