Wieliczka: Strażacy na schodach

fot: Krystian Krawczyk

Kopalnia w Wieliczce włączyła do programu pobyty nocne na głębokości 135 m pod ziemią

fot: Krystian Krawczyk

110 metrów do pokonania będą mieli strażacy z całej Polski i zza granicy rywalizujący ze sobą w Zabytkowej Kopalni Soli w Wieliczce. Około 300 strażaków zmierzy się 11 grudnia ze schodami w szybie Mikołaja Daniłowicza – dowiedział się portal nettg.pl.

 

Strażacy po 650 stopniach wbiegną z pełnym wyposażeniem, w ubraniu ochronnym, specjalnych butach, hełmie, z aparatem tlenowym. Uczestnicy II Turnieju Barbórkowego Straży Pożarnej będą mieli na sobie blisko 30 kg sprzętu. Pierwsza drużyna pojawi się na starcie o godzinie 9.00.

 

Zawodnicy przyjadą między innymi z Katowic, Malborka, Gdańska, Gdyni, Warszawy, Suwałk i Torunia. Nie zabraknie też gości z zagranicy oraz drużyny kobiecej. Honoru pań będą broniły zawodniczki z Dargowa (woj. lubelskie). W sumie do turnieju zgłosiło się 81 trzyosobowych zespołów.

 

To już drugi podziemny Turniej Straży Pożarnej. W ubiegłym roku najlepsze drużyny pokonywały schody w szybie Daniłowicza w niecałe 5 minut. Na co dzień drewniane schody służą turystom, którzy udają się nimi na zwiedzanie zabytkowej kopalni, podczas turnieju stają się wieżowcem, w którym strażacy nie tylko rywalizują, ale również ćwiczą akcję ratowniczą w wysokim budynku. Bazę dla przygotowujących się do zawodów zespołów wyznaczono w komorach Drozdowice III i IV, start - na podszybiu szybu Daniłowicza na poziomie II niższym, metę - w poczekalni w budynku nadszybia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.