Wieliczka: na milionowego turystę czeka beczka... soli

fot: Andrzej Bęben/ARC

Odliczanie do miliona rozpoczęto 4 września

fot: Andrzej Bęben/ARC

Statystyki odwiedzin wskazują, że na dniach wielicką kopalnię odwiedzi milionowy w tym roku turysta. Takowy powinien być zadowolony, bo zostanie on uhonorowany prestiżowymi nagrodami. Czekają na niego rzeźba w soli, vouchery o wartości kilku tysięcy złotych (na ofertę i usługi kopalni) oraz... beczka soli.

- W tym roku kopalnię odwiedziło już 975 tysięcy turystów. W samym sierpniu gościliśmy prawie 201 tysięcy osób - to rekord miesięczny jakiego do tej pory w historii kopalni jeszcze nie było. Milionowego turysty spodziewamy się w ciągu tygodnia. Odliczanie do miliona rozpoczynamy 4 września na profilach firmowych kopalni w social media - zapowiada Kajetan d'Obyrn, prezes zarządu Kopalni Soli Wieliczka SA.

To pierwsza atrakcja w Wieliczce. Druga to Europejskie Dni Dziedzictwa 2015. "Utracone dziedzictwo" to temat przewodni tegorocznej edycji tej międzynarodowej imprezy. W Wieliczce, podobnie jak w całej Polsce, można wskazać wiele obiektów, które zostały utracone bezpowrotnie z powodu wojen czy kataklizmów. O niektórych zachowała się pamięć zamknięta w dokumentach, ikonografii czy fotografii, którą Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka przywoła 12 i 13 września w godz. 9.00 - 20.00 zapraszając do Zamku Żupnego oraz ekspozycji w kopalni soli.

Wyjaśnijmy, że Zamek Żupny, będący teraz siedzibą Muzeum, też nie zachował się w dawnym kształcie. W czasie ostatniej wojny ucierpiał "Dom pośród Żupy", najstarszy z zespołu zamkowego. Został odrestaurowany i właśnie w tym roku mija 30 lat od jego udostępnienia na cele ekspozycyjne. Niestety nie ma już wieży z zegarem, który pojawił się tu wcześniej niż... w Krakowie na wieży ratuszowej. W tym samym czasie zniszczona została dawna kuchnia żupna - najstarsza stołówka w Polsce - w której wydawano darmowe posiłki pracownikom od XV w. do II połowy XVI w. Zachowały się tylko fragmenty murów. Dziś nieistniejące elementy zamku można zobaczyć na rekonstrukcjach 3D.

Muzeum zaprasza też do ekspozycji na III poziomie kopalni soli gdzie można zobaczyć to co mogło zostać utracone, gdyby w czasie II wojny światowej nie pojawił się w Wieliczce pasjonat Alfons Długosz, założyciel Muzeum i pierwszy jego dyrektor.

Do zwiedzania Muzeum w kopalni konieczna jest rezerwacja - tylko przez formularz na stronie internetowej www.muzeum.wieliczka.pl od 8 września, od godz. 8.00. Ilość miejsc ograniczona.

Europejskie Dni Dziedzictwa są międzynarodową inicjatywą społeczną i edukacyjną, zapoczątkowaną decyzją Rady Europy w 1991 roku. Polska jest stałym i aktywnym uczestnikiem od roku 1993.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarł Janosch. Śląski autor „Cholonka” i twórca Misia i Tygryska miał 95 lat

Zmarł Horst Eckert, znany światu jako Janosch – pisarz i ilustrator pochodzący z Zabrza, autor książek dla dzieci oraz powieści „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”. Jak poinformował jego wydawca z Tybingi Bernhard Feil, pisarz zmarł we wtorek, 3 listopada, na Teneryfie – podał portal Deutsche Welle. Miał 95 lat.

Tarnogórscy gwarkowie z wizytą w Atenach

Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Industrial Heritage & Migration” – „Dziedzictwo przemysłowe i migracje”. Jej uczestnicy rozmawiają o tym, jak wędrówki ludzi, przepływ wiedzy, umiejętności i kultur wpływały na rozwój europejskiego przemysłu.

Epitafium pamięci Dziewięciu Górników z Wujka. Przyjdź na wyjątkowy koncert

Rok 2026 w województwie śląskim upływa pod znakiem pamięci o dziewięciu górnikach poległych podczas pacyfikacji strajku w kopalni Wujek w grudniu 1981 roku. W 45. rocznicę tych tragicznych wydarzeń Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na wyjątkowy koncert Epitafium pamięci Dziewięciu Górników z Wujka.

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla