Większy załadunek cystern LNG w terminalu w Świnoujściu

fot: Tomasz Rzeczycki

Terminal LNG w Świnoujściu widziany z brzegu wyspy Uznam

fot: Tomasz Rzeczycki

W 2023 r. Grupa Orlen załadowała w terminalu w Świnoujściu 8423 cysterny LNG o łącznym wolumenie ponad 149,5 tys. ton. To o prawie 60 proc. więcej niż w 2022 r. Pod tym względem obecny rok, jak wskazują dane za styczeń, może być jeszcze lepszy - podał w poniedziałek koncern.

W 2023 r Grupa Orlen załadowała w terminalu w Świnoujściu rekordową liczbę 8423 cystern LNG o łącznym wolumenie ponad 149,5 tys. ton. To o prawie 60 proc. więcej niż w 2022 r., kiedy terminal opuściło 5357 cystern. Jeszcze nigdy wcześniej wzrost sprzedaży nie był tak duży, ale ten rok może okazać się jeszcze lepszy - przekazał Orlen.

Koncern poinformował w poniedziałek, że liczba cystern z LNG od Grupy Orlen, które wyjechały z terminala do 28 stycznia już jest większa o ponad 112 proc. niż przez cały styczeń 2023 r..

Orlen przypomniał, że terminal w Świnoujściu, do którego zawijają statki przewożące skroplony gaz ziemny sprowadzony przez m.in. z USA, Kataru czy Norwegii, jest głównym punktem sprzedaży LNG przez Grupę Orlen. LNG małej skali jest tą częścią rynku gazowego, dla której paliwo dostarczane jest w postaci skroplonej za pomocą autocystern i kontenerów kriogenicznych. 29 stycznia br. terminal opuściła 30-tysięczna cysterna z ładunkiem LNG - podkreślono w informacji.

 

Orlen podał jednocześnie, że rok 2023 Grupa Orlen zamknęła nie tylko z rekordową liczbą prawie 8,5 tys. cystern wyekspediowanych z terminala w Świnoujściu, ale pobity został także ekord dynamiki sprzedaży, która wyniosła ok. 57 proc. w ujęciu wolumenowym rok do roku. Sprzedaż LNG małej skali w Świnoujściu rośnie co roku od początku działania terminala z wyjątkiem 2022 r., kiedy w Europie doszło do kryzysu energetycznego wywołanego działaniami Rosji - zaznaczył koncern.

Jak wyjaśnił Orlen, LNG, które sprowadza do Polski, jest w większości regazyfikowane i wprowadzane do ogólnopolskiej sieci przesyłowej i dystrybucyjnej, przy czym rośnie również wolumen surowca, który trafia do odbiorców w postaci skroplonej. Są wśród nich klienci przemysłowi różnych branż, ale także odbiorcy indywidualni przyłączeni do wyspowych systemów gazowych. Systemy te nie mają połączenia z siecią ogólnopolską, dlatego gaz jest dostarczany tam w formie LNG, a następnie regazyfikowany w lokalnych stacjach regazyfikacyjnych.

Koncern dodał, że LNG wykorzystuje się też na terenach, które wprawdzie mają dostęp do ogólnopolskiej sieci dystrybucyjnej, ale popyt na gaz jest większy od możliwości dostaw istniejącymi gazociągami - w takim przypadku stacje regazyfikacji LNG uzupełniają podaż gazu w sieci, co umożliwia pełne zaspokojenie potrzeb odbiorców.

Jak wspomniał Orlen, oprócz terminalu w Świnoujściu, Grupa Orlen prowadzi sprzedaż gazu skroplonego również z zakładów w Grodzisku Wielkopolskim i Odolanowie, a także ze stacji przeładunku LNG w Kłajpedzie na Litwie, której jest wyłącznym użytkownikiem od kwietnia 2020 r. Koncern wyliczył, że całkowity wolumen sprzedaży LNG małej skali przez Orlen, uwzględniający wszystkie wymienione punkty załadunku, wyniósł w ubiegłym roku prawie 200 tys. ton.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.