Górnictwo: Ubiegły rok zamknął się dla Silesii sprzedażą 1,25 mln t węgla, wydano zaś 1,55 mln t surowca

fot: Maciej Dorosiński

Czechowicka Silesia jest kopalnią metanową, eksploatującą pokłady o metanonośnościach od 4,9 do 6,1 m sześc./Mgcsw. Takie wyniki kwalifikują do zaliczenia tych pokładów do maksymalnie III kategorii zagrożenia metanowego

fot: Maciej Dorosiński

Czechowicka kopalnia Silesia należąca do spółki Bumech stawia na ciągłą poprawę bezpieczeństwa pracującej załogi. Walczy m.in. z zapyleniem oraz skutecznym gaszeniem iskier powstałych w trakcie urabiania w ścianach i przodkach. Inwestuje przy tym w kogenerację i ma ambicję zwiększyć sprzedaż produkowanego surowca.

W ostatnim okresie w kopalni wprowadzone zostały wysokowydajne układy zraszające oraz tzw. odpylacze suche o wysokiej skuteczności działania. Dzięki automatyzacji i zdalnemu sterowaniu procesów przeróbczych w obiekcie płuczki do minimum skrócono czas ekspozycji pracowników w rejonach możliwego powstawania pyłu. W szerokim zakresie wprowadzana jest również jazda ludzi spalinowymi kolejkami podwieszonymi.

– Przewóz ludzi kolejkami podwieszonymi przeznaczonymi do jazdy ludzi prowadzony jest do najbardziej odległych miejsc pracy, obejmuje praktycznie wszystkie drążone wyrobiska korytarzowe i eksploatowane ściany – tłumaczy Zbigniew Ciepliński, dyrektor techniczny w PG Silesia.

Czechowicka Silesia jest kopalnią metanową, eksploatującą pokłady o metanonośnościach od 4,9 do 6,1 m sześc./Mgcsw. Takie wyniki kwalifikują do zaliczenia tych pokładów do maksymalnie III kategorii zagrożenia metanowego w czterostopniowej skali. Jednak w celu utrzymania najwyższych standardów bezpieczeństwa stosuje się zabezpieczenia i rygory jak w przypadku IV kategorii zagrożenia metanowego.

W zakładzie prowadzona jest szeroko zakrojona profilaktyka metanowa i pożarowa dostosowana do poziomu prognozowanego zagrożenia. Badaniem wskaźników zagrożenia pożarowego zajmują się naukowcy z GIG w Katowicach. Sieć kamer telewizji przemysłowej, zabudowanych w newralgicznych punktach na dole i na powierzchni kopalni, stale monitoruje proces produkcyjny i ewentualne zagrożenia.

I co istotne, w wyrobiskach dołowych dyżur pełnią stale dwa zastępy ratowników górniczych liczące po 5 ratowników, prowadzące prace z zakresu profilaktyki i gotowe nieść pomoc w przypadku wystąpienia zagrożenia. W każdym zastępie przynajmniej jeden ratownik odbył specjalistyczny kurs w zakresie niesienia kwalifikowanej pomocy przedmedycznej. Aktualnie drużyna ratownicza PG Silesia liczy 107 osób, z czego 67 to pracownicy Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego, a pozostali rekrutują się spośród pracowników poszczególnych oddziałów, w tym osób dozoru.

Silesia ma również plany bardziej efektywnego zagospodarowywania wychwyconego metanu. Kluczową inwestycją w tym obszarze jest budowa instalacji kogeneracji do produkcji energii elektrycznej i cieplnej z metanu. Gaz z odmetanowania podziemnych wyrobisk stanowić będzie m.in. darmowe paliwo zasilające silniki kogeneracyjne. Umożliwi to pokrycie co najmniej połowy zapotrzebowania na energię elektryczną zakładu oraz większość zapotrzebowania na energię cieplną.

Ubiegły rok zamknął się dla Silesii sprzedażą 1,25 mln ton węgla, wydano zaś 1,55 mln ton surowca. Produkcja wyniosła niecałe 1,4 mln ton. W br. kopalnia ma ambicje zwiększyć sprzedaż węgla do ponad 2 mln ton. Liczy na podobne lub nieznacznie lepsze wyniki finansowe niż w 2022 r. Od maja czechowicka kopalnia nie będzie już wydawać depozytów kontrahentowi czeskiemu, do których zgodnie z umową zakupu kopalni była zobowiązana, dokładając część produkcji bieżącej, a to oznacza zwiększenie możliwości przerobowych. Uruchomiona została już instalacja odzysku węgla z mułów, której wydajność ma być zwiększana. Wpłynie to z pewnością na wzrost wydajności i obniżenie kosztów produkcji węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.