Większość środków przekazanych samorządom dzielono uznaniowo

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zdaniem NIK niektóre samorządy otrzymywały zaledwie kilka procent utraconych dochodów, a niektóre z nich kilkaset procent

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W budżetach samorządowych dochody własne były wypierane przez środki z budżetu państwa i rządowych funduszy, a większość pieniędzy była dzielona uznaniowo - mówił we wtorek prezes NIK Marian Banaś, prezentując wyniki kontroli wpływu działań państwa na sytuację finansową samorządów.

Szef NIK przekazał, że NIK wnioskuje o stworzenie nowego systemu dochodów samorządu.

Podczas wtorkowej konferencji prezes Banaś poinformował, że NIK - dostrzegając problemy, przed jakimi stanęły samorządy w ostatnich czterech latach - przeprowadziła dwie kontrole systemowe dotyczące wpływu działań państwa na sytuację finansową samorządu. Jak wskazał, pierwsza z nich dotyczyła wsparcia finansowego samorządu przez państwo, a druga odnosiła się do prawidłowości zapewnienia samorządom finansowania zadań publicznych.

Wyniki obu kontroli potwierdziły, że ze względu na zwiększony zakres zadań własnych nałożonych na samorządy przez władze centralne oraz dynamiczny wzrost kosztów bieżących znacząca część samorządów nie tylko doświadczyła zahamowania dynamiki dochodów, ale także doświadczyła finansowej zapaści - powiedział Banaś.

Zaznaczył, że wśród pytań, które stawia NIK w wyniku ustaleń kontroli jest m.in. to, dlaczego w 2023 roku na skutek zmian podatkowych niemal 58 proc. wszystkich jednostek samorządu terytorialnego zmuszona była zaplanować deficyt operacyjny. Dlaczego Warszawa była dyskryminowana lub wręcz pomijana przy podziale środków dla samorządu? Dlaczego w kancelarii ówczesnego prezesa Rady Ministrów opracowano mechanizm, aby część dochodów utraciła tylko Warszawa, która w latach 2020-2023 z tego tytułu straciła niemal 800 mln zł? - mówił Banaś na konferencji.

Pytał również, dlaczego ze spotkań odbywanych z kierownictwem kancelarii prezesa Rady Ministrów i z samym premierem nie sporządzono notatek służbowych w sytuacji, kiedy podejmowano decyzje o podziale kilkudziesięciu miliardów złotych pomiędzy samorządy. Prezes NIK dopytywał też, dlaczego premier przyznawał niektórym samorządom środki z rezerwy ogólnej, a innym odmawiał wsparcia bez rzetelnego uzasadnienia podejmowanych decyzji i dlaczego tolerowany był mechanizm nierównego traktowania samorządów przy przydzielaniu dodatkowego udziału w podatku PIT do tego stopnia, że niektóre samorządy otrzymywały zaledwie kilka procent utraconych dochodów, a niektóre z nich kilkaset procent.

Według prezesa NIK, w budżetach samorządowych dochody własne były wypierane przez środki otrzymywane z budżetu państwa i rządowych funduszy, środki te często były dzielone w sposób nieprzejrzysty i nietransparentny, a decyzje o ich przekazaniu samorządom były podejmowane dopiero w trakcie roku budżetowego, co utrudniało samorządom planowanie budżetu. Ponadto większość przekazanych samorządom środków była dzielona uznaniowo.

- Najwyższa Izba Kontroli stanowczo sprzeciwia się praktyce centralnego dzielenia środków na zadania własne samorządów, sprzeczne jest to z ideą decentralizacji, a w konsekwencji z ideą demokracji, dla której decentralizacja jest wręcz konieczną konsekwencją. Nie można pozwolić, aby poprzez nieudolne i fatalne w swoich skutkach reformy podatkowe, kartonowe czeki, klientelizm czy dyskryminację wybranych samorządów ze względu na osoby, które sprawują w nich władzę za zaprzepaszczone zostało tak wielkie dziedzictwo naszego narodu, jakim niewątpliwie jest po 1099 roku samorząd terytorialny - oświadczył.

Banaś przekazał, że NIK zwraca uwagę na konieczność zapewnienia samorządom środków, którymi w granicach prawa będą mogły swobodnie dysponować.

- NIK wnioskuje o stworzenie nowego systemu dochodów samorządu terytorialnego, systemu opartego nie na układach politycznych, nietransparentnych decyzjach czy fikcyjnych konkursach, ale na skali i rodzaju zadań realizowanych przez poszczególne samorządy - powiedział prezes Izby.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.