Wiekowe odwierty naftowe funkcjonują do dzisiaj

fot: Tomasz Rzeczycki

Młode odwierty mniej wymagają naprawy zużytej infrastruktury technicznej w porównaniu ze starszymi

fot: Tomasz Rzeczycki

Sto sześćdziesiąt lat ma najstarszy eksploatowany do dzisiaj odwiert naftowy w południowo-wschodniej Polsce. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA oddział w Sanoku użytkuje nadal pięć dziewiętnastowiecznych odwiertów oraz trzy inne, wykonane na samym początku XX wieku.

Do najstarszych eksploatowanej do obecnej chwili odwiertów zaliczyć możemy te, które posiada Kopalnia Ropy Naftowej i Gazu Ziemnego Bóbrka-Równe na złożu Bóbrka-Rogi. Tamtejszy odwiert Franek pochodzi z lat 1862-1865 , odwiert Janina z 1878 r., odwiert Opal 5 z 1889 r. a odwiert Radium 115 z 1886 r.

Studwudziestoletnie i starsze odwierty wykorzystuje KRNiGZ Turaszówka. Tam najdłuższy staż ma odwiert Leon 105 na złożu Potok, który odwiercony został w 1894 r. Ta sama kopalnia dysponuje też złożem Krościenko, na którym odwierty Kronem 4 i Kronem 15 pochodzą z 1901 r. Z tego samego roku pochodzi również odwiert Węglówka 94 na złożu Węglówka, eksploatowany przez KRNiGZ Węglówka I.

- Wszystkie te odwierty do obecnej chwili są w eksploatacji. Poziom wydobycia na tych odwiertach jest znikomy ale ustabilizowany, nie odnotowuje się większych spadków wydobycia. Długi okres eksploatacji odwiertów sięgający ponad 100 lat przyczynia się do tego, że wymagają one również remontu i naprawy czy wymiany zużytej infrastruktury technicznej - informuje PGNiG SA oddział w Sanoku.

Nieco krótszą historię mają czynne do dzisiaj najstarsze odwierty gazowe pozostające w gestii sanockiego oddziału PGNiG. Znajdują się one na złożach Jaszczew, Sanok – Zabłotce, Lubaczów oraz Przemyśl.

Przykładowo usytuowany na złożu Jaszczew oddwiert Małgorzata 2 pochodzący z 1909 r. pozostaje w eksploatacji od 1914 r., a Wulkan 2 eksploatowany jest od momentu odwiercenia w 1919 r. Na złożu Sanok – Zabłotce najstarszy czynny odwiert gazowy to Sanok 1, którego początek eksploatacji sięga 1951 r. Natomiast gaz ziemny ze złóż Lubaczów i Przemyśl rozpoczęto eksploatować na początku lat 60–tych XX wieku.

Jak informuje PGNiG, eksploatacja z tych odwiertów jest ciągła i stabilna, jednakże dłuższa perspektywa jest dla odwiertów znajdujących się na złożach Przemyśl i Lubaczów.

- Eksploatacja gazu ziemnego odwiertami prowadzona jest w sposób ciągły. Odwierty są pod stałym nadzorem eksploatacyjnym i geologicznym. Wymiana wyposażenia wgłębnego czy też napowierzchniowego (np. głowica eksploatacyjna) następuję tylko i wyłącznie ze względów technicznych lub geologicznych. Czas uzależniony jest od panujących warunków geologiczno – złożowych i jest różny - informuje PGNiG SA oddział w Sanonku.

Całe wydobycie ropy naftowej z kopalń podległych pod PGNiG S.A. Oddział w Sanoku trafia do odbiorcy transportem drogowym. Natomiast 100% wydobywanego przez sanocki oddział gazu kierowana jest do odbiorców gazociągami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląska godka na liście UNESCO? Kohut: Nie ma rzeczy niemożliwych

Europoseł Łukasz Kohut w sprawie języka śląskiego nie dał rady drzwiami, więc wchodzi oknem i ogłasza podjęcie starań, których celem jest objęcie ślōnskij godki międzynarodową ochroną w ramach UNESCO. Przedstawia plan działań zmierzających do wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a następnie na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.