Więcej pracowników w kopalniach

200802162051006065

fot: PAP/ANDRZEJ GRYGIEL

fot: PAP/ANDRZEJ GRYGIEL

Pod koniec ubiegłego roku zatrudnionych pod ziemią było 89 628 pracowników, a na powierzchni 26 779 osób. Na koniec czerwca tego roku liczby te wyglądały następująco: pod ziemią – 91 362 pracowników (wzrost o 1 734), a na powierzchni 27 027 (wzrost o 248). 

Należy podkreślić, że wśród obecnych pracowników górnictwa - 2502 osoby posiadały uprawnienia emerytalne. Wśród nich 942 osoby miały ustaloną już datę odejścia z kopalni, natomiast wobec 1560 osób nie ustalono jeszcze terminu zwolnienia. W tej drugiej grupie są np. pracownicy przebywające na zwolnieniach lekarskich, oddelegowani do pełnienia funkcji w związkach zawodowych).

Analiza stanu i struktury zatrudnienia w ostatnich latach wskazuje na wyhamowywanie tendencji comiesięcznego systematycznego spadku liczby pracowników w górnictwie węgla kamiennego.

W okresie styczeń - czerwiec 2008 r. odeszło z górnictwa 4 438 osób (w tym 3 330 osób na emerytury), natomiast przyjęto do pracy 6 420 osób (w tym 6099 osób w związku z uzupełnieniem kadry). 

Uzupełnianie kadry dotyczy przede wszystkim wzrostu zatrudnienia pod ziemią (o 1734 osoby, co stanowi 87,5 proc. wzrostu zatrudnienia ogółem). Zatrudnienie na powierzchni zwiększyło się o 248 osób (12,5 proc.). Należy zaznaczyć, że w tej kategorii, obok pracowników administracyjno – biurowych, ujęci są również pracownicy przeróbki mechanicznej węgla. W pierwszym półroczu 2008 r. nastąpił wzrost zatrudnienia w zakładach przeróbczych o 310 osób, natomiast w grupie pracowników administracyjno – biurowych zatrudnienie spadło o 44 osoby. 

Do końca roku przewiduje się wzrost zatrudnienia w górnictwie węgla kamiennego o ok. 2 tys. osób


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.