Wiceprezes KW Jacek Korski o procedurze zbycia „Silesii: Negocjacje były twarde, ale konstruktywne

Korski1 GAL

fot: Jarosław Galusek

- Niezależnie od decyzji o przyszłości kopalni "Halemba-Wirek" nie będzie zwolnień ani likwidacji miejsc pracy - zapewniał Jacek Korski

fot: Jarosław Galusek

- Jeżeli uda się nam to wszystko doprowadzić do końca, będzie to sukces Kompanii Węglowej. Sukces po stronie ekonomicznej, ale również po stronie społecznej, bo nie robiliśmy tajemnicy z tego, że jeżeli nie uda nam się sprzedać „Silesii”, to zostanie ona zlikwidowana - powiedział Jacek Korski, wiceprezes Kompanii Węglowej w rozmowie z portalem nettg.pl.

Jego zdaniem możliwość zbycia, to najtańsza forma rozwiązania tego problemu, przy jednoczesnym pozostawieniu miejsc pracy. Miejsca pracy likwiduje się łatwo, odbudowuje się je, za wielkie pieniądze, dużo trudniej.

- To trzecie podejście do sprzedaży kopalni, ale pierwsze poważne ze strony naszych kontrahentów. Widzieliśmy to w procesie rokowań, gdzie spotkaliśmy się z partnerem, który twardo stawiał warunki, twardo negocjował, ale jednocześnie pokazywał, że jest na serio zaangażowany.

Pełny tekst rozmowy z Jackiem Korskim ukaże się w czwartek w „Trybunie Górniczej”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.