Wiceprezes Bogdanki: Jesteśmy przygotowani, żeby konkurować ze światowym rynkiem, ale nie z takimi cenami

Sławomir Krenczyk, zastępca prezesa ds. rozwoju LW Bogdanka, mówił w Radiu Lublin o cenach polskiego węgla i tegorocznych wynikach lubelskiego producenta.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

LW Bogdanka

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Sławomir Krenczyk, zastępca prezesa ds. rozwoju LW Bogdanka, mówił w Radiu Lublin o cenach polskiego węgla i tegorocznych wynikach lubelskiego producenta.

Gość Radia Lublin odpowiedział na pytanie o zapotrzebowanie na węgiel z Bogdanki przed nadchodzącą zimą. Mówił też o aktualnych wynikach producenta.

- Bogdanka jest przygotowana do realizacji uzgodnionych harmonogramów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w tej części roku to zapotrzebowanie u naszych klientów rośnie. Po trzech kwartałach tego roku wyprodukowaliśmy 6 mln 360 ton węgla handlowego, sprzedaliśmy ponad 6 mln ton. Nasi odbiorcy to zdecydowanej większości energetyka zawodowa, ciepłownictwo. Funkcjonujemyz naszymi klientami na zasadzie długoterminowych kontraktów, harmonogramów dostosowanych do bieżących potrzeb. Całość logistyki dostaw jest realizowana zgodnie z harmonogramami – mówił Sławomir Krenczyk.

Wiceprezes LW Bogdanka był też pytany o to, co najmocniej wpływa na cenę polskiego węgla.

- To dla nas bardzo trudny temat, bo ceny węgla energetycznego są w Polsce istotnie niższe od cen międzynarodowych. To pewien paradoks, bo w Polsce wcale nie mamy najtańszego pod względem kosztów produkcji górnictwa. Wręcz przeciwnie, większość polskich kopalń – z wyjątkiem Bogdanki – potrzebuje wsparcia państwa, żeby funkcjonować. Z drugiej strony węgiel energetyczny w Polsce sprzedawany jest po cenach niższych, niż ceny światowe. To duża trudność dla Bogdanki, która nie uzyskuje ani złotówki dopłat z budżetu państwa, całość biznesu realizuje na własnym rachunku ekonomicznym. My jesteśmy przygotowani do tego, żeby konkurować z realnym światowym rynkiem, natomiast nie z takimi cenami, które są istotnie niższe – powiedział wiceprezes LW Bogdanka.

Sławomir Krenczyk dodał, że tak jak w każdym biznesie, cena węgla powinna odzwierciedlać rzeczywistą wartość towaru.

- Powinna opierać się na grze podaży i popytu. Na rynku węgla energetycznego w Polsce ten model jest nieco zaburzony. Natomiast chyba powoli ta sytuacja wraca do normy. To, co dziś widzimy na rynku, to obserwujemy zbliżanie się cen węgla energetycznego w Polsce do benchmarku światowego – mówił Slawomir Krenczyk w Radiu Lublin. 

Przypomnijmy, że według danych za pierwsze półrocze Grupa Kapitałowa Lubelski Węgiel Bogdanka osiągnęła w tym okresie skonsolidowane przychody ze sprzedaży w wysokości 1,36 mld zł.  

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.