Wicepremier zapewnia, że nacjonalizacji OFE nie będzie

1448552535 morawiecki mateusz

fot: Marek Mytnik/Bank Zachodni WBK/Wikimedia Commons

- Optowałbym za tym, żeby podatek od kopalin był uzależniony od światowych cen surowców - stwierdził wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki

fot: Marek Mytnik/Bank Zachodni WBK/Wikimedia Commons

Nie było i nie ma w planach nacjonalizacji otwartych funduszy emerytalnych, mamy jednak bardzo dobry plan budowy polskiego kapitału - powiedział w poniedziałek (4 lipca) na warszawskiej giełdzie wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki.

Przedstawił m.in. szczegóły planu, dotyczącego OFE, o którym jako pierwszy wspominał podczas sobotniego kongresu PiS lider partii Jarosław Kaczyński. W siedzibie warszawskiej giełdy Morawiecki zaprezentował filary "Programu Budowy Kapitału", który ma być elementem jego "Planu Odpowiedzialnego Rozwoju".

Program ten zakłada m.in. przekazanie od 1 stycznia 2018 roku 75 proc. aktywów OFE na Indywidualne Konta Emerytalne wszystkich 16,5 mln uczestników OFE, czyli ok. 6,3 tys. zł na osobę, a także przekazanie pozostałych 25 proc. aktywów OFE do Funduszu Rezerwy Demograficznej.

- Nie było i nie ma w planach nacjonalizacji otwartych funduszy emerytalnych, mamy jednak bardzo dobry plan w jaki sposób zbudować polski kapitał - zapewniał Morawiecki.

- Plan jest taki, że pieniądze z OFE chcemy przekazać Polakom - wskazał.

Według wicepremiera system OFE ani nie zapewnia wyższych emerytur, ani nie finansuje też rozwoju gospodarczego.

Obecny na konferencji wiceminister rodziny i pracy Marcin Zieleniecki podkreślał, że obecny model OFE nie ma uzasadnienia, bo z 16,5 mln uczestników OFE tylko 2,5 mln wybrało fundusze w 2014 roku, a obecnie ze składki emerytalnej w wysokości 19,52 proc. zaledwie 2,92 proc. trafia do OFE. Natomiast system "suwak" powoduje, że sektor OFE "będzie generował stałe odpływy netto".

Morawiecki zaznaczył, że plany dotyczące OFE mają służyć temu, by środki wciąż jeszcze zgromadzone w OFE, które zostały uznane przez TK za publiczne, "rzeczywiście były publiczne".

Według wstępnej koncepcji - jak podkreślał wicepremier - 75 proc. aktywów OFE (103 mld zł) przekazane byłoby od 1 stycznia 2018 roku na Indywidualne Konta Emerytalne wszystkich 16,5 mln uczestników OFE, czyli średnio 6,3 tys. zł na osobę. Jednocześnie doszłoby do przekształcenia OFE w "Fundusze Inwestycyjne Polskich Akcji", a Powszechne Towarzystwa Emerytalne byłyby przekształcone w Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI).

Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys wyjaśniał, że zatem "PTE, które zarządzałyby OFE, przestałyby funkcjonować w oparciu o obecną ustawę".

- Zaczęłyby funkcjonować w oparciu o ustawę o funduszach inwestycyjnych i PTE byłyby przekształcone po prostu w TFI, a Otwarte Fundusze Emerytalne byłyby przekształcone w fundusze inwestycyjne - mówił.

Jak dodał Morawiecki, IKE zastąpiłyby zatem OFE i byłby to rodzaj "nowej umowy społecznej". Jednocześnie byłby obowiązek wykupu za co najmniej 75 proc. środków w IKE emerytury okresowej lub dożywotniej, z możliwością 25 proc. wypłaty jednorazowej. Chodziłoby o to, żeby pieniądze te nie zostały "przejedzone".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.

Wkrótce modernizacja katowickiego tunelu i kopuły na rondzie gen. Ziętka

Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Katowicach przystępuje do realizacji zadań związanych z modernizacją i remontem infrastruktury technicznej Tunelu Katowickiego oraz obiektu „Kopuła nad Rondem”. Prowadzone prace poprawią bezpieczeństwo użytkowników.

Enea: Polska będzie potrzebować kilkanaście mln ton węgla; Bogdanka może dać połowę

W perspektywie 10 lat Polska może potrzebować kilkanaście milionów ton węgla rocznie; połowę tego zapotrzebowania może zaspokoić Bogdanka - uważają przedstawiciele Enei, głównego akcjonariusza Bogdanki.