Wicepremier zachęca do inwestowania w Polsce

fot: Jarosław Galusek/ARC

Potrzebna jest zwiększona racjonalność w funkcjonowaniu naszej energetyki - podkreśla Janusz Piechociński

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński spotkał się w środę, 19 czerwca, w Londynie z przedstawicielami banków i funduszy inwestycyjnych. Zachęcał ich do lokowania kapitału w Polsce i wzięcia udziału w programie realizowanym przez Polskie Inwestycje Rozwojowe.

W siedzibie banku inwestycyjnego Nomura International w londyńskim City Piechociński przekonywał, że Polska wyróżnia się na tle innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które teraz być może mają wyższy wzrost niż my, ale cierpiały recesję w czasie kryzysu. Tymczasem polska gospodarka - wskazywał - jest od kilku lat na stabilnej ścieżce wzrostu.

Minister mówił, że najważniejszą przewagą konkurencyjną polskiej gospodarki są ludzie. Przypominał, że mamy jeden z najwyższych odsetków studentów wśród krajów UE. Zwrócił uwagę, że na uczelniach wyższych uczy się blisko 2 mln, a wydziały oprogramowania i informatyki skończyło ponad 30 tys. osób - liczba porównywalna z Niemcami. Zachwalał, że Polacy to drugi po południowych Koreańczykach naród z największą zdolnością do przedsiębiorczości.

Wicepremier przypominał opublikowany w ostatnich dniach raport Ernst & Young, zgodnie z którym Polska jest najlepszym miejscem do inwestowania w Europie Środkowo-Wschodniej. Zapewniał, że nasz kraj zrobił wielki postęp jeśli chodzi o tworzenie przyjaznego otoczenia biznesowego. - Mamy coraz lepsze prawo i otoczenie dla przedsiębiorczości, ale chcemy być w tej kwestii liderem europejskich zmian - oświadczył.

Wicepremier mówił, że Polska ma zamiar zainwestować miliardy euro w gospodarkę. - Nasza oferta na najbliższe lata: tylko w obszarze energii nakłady inwestycyjne na modernizację będą nie mniejsze niż 80 mld złotych - zadeklarował.

Piechociński podkreślał, że w Polsce mamy 14 specjalnych stref ekonomicznych, których działanie już zostało wydłużone z 2020 do 2025 r. Zapowiedział, że wkrótce gotowe będą nowe zasady ich funkcjonowania, zgodnie z którymi preferowane będą inwestycje w nowe technologie i innowacje.

Jak zaznaczył, sektor ICT (technologii informacyjnych i komunikacyjnych) 10 lat temu w Polsce wart był ok. 10 mln euro, natomiast w zeszłym roku jego wartość sięgnęła już 20 mln euro. Przekonywał, że w ciągu najbliższych czterech lat wzrośnie do 40 mln euro.

- Zapraszam do Polski - kraju, z którym można robić dobre interesy, z przyjaznymi i świetnie wykształconymi ludźmi - zwracał się do zgromadzonych.

Prezes Polskich Inwestycji Rozwojowych Mariusz Grendowicz opowiadał o programie, który będzie realizowała jego spółka. Podkreślał, że inwestycje wykonywane za pomocą PIR będą musiały spełniać kryteria dochodowości.

Zgodnie z ogłoszonym w październiku ubiegłego roku przez premiera Donalda Tuska planem pobudzenia gospodarki, dwoma filarami programu Inwestycje Polskie są BGK i Polskie Inwestycje Rozwojowe. Program ma zapewnić gospodarce inwestycje w projekty infrastrukturalne o wydłużonym horyzoncie czasowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.