Wicepremier Waldemar Pawlak gościł na Śląsku
W piątek 12 listopada na Śląsk przyjechał wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak. W programie wizyty znalazły się spotkania z kandydatami do samorządów wywodzącymi się z branży węglowej oraz odwiedziny w kopalni „Wujek-Śląsk”, gdzie wicepremier rozmawiał z górnikami dotkniętymi katastrofą z września 2009 roku.
Waldemar Pawlak złożył kwiaty pod krzyżem upamiętniającym ofiary katastrofy. Towarzyszyli mu członkowie zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego oraz wicemarszałek Sejmu Ewa Kierzkowska.
Podczas konferencji prasowej, zorganizowanej w Domu Kultury kopalni „Wujek”, wicepremier odniósł się do kwestii opodatkowania podziemnych wyrobisk górniczych.
- Ze strony PSL-u w dyskusjach nad Prawem geologicznym i górniczym zaproponowaliśmy, żeby zamiast kontrowersyjnego podatku od budowli i urządzeń pod ziemią wprowadzić większy udział samorządów w opłacie eksploatacyjnej, tak aby samorządy otrzymywały nie jak obecnie 60 proc. tego podatku, lecz 80 proc. Jeżeli byłoby to mało, można by zwiększyć opłatę eksploatacyjną. Takie rozwiązanie byłoby na pewno dużo zdrowsze dla finansów samorządowych i finansów spółek górniczych, ponieważ opłata eksploatacyjna naliczana jest od wydobycia. W przypadku podatku od podziemnych budowli i urządzeń już w chwili wykonywania robót przygotowawczych należałoby regulować należne obciążenia – zasygnalizował Waldemar Pawlak.
Wicepremier stwierdził, że to rozwiązanie już dawno można było wprowadzić, ale w Sejmie brakuje woli, aby ten problem rozstrzygnąć. Projekt został już przedyskutowany podczas obrad podkomisji ds. Prawa geologicznego i górniczego, obecnie czeka na drugie czytanie.
- Mam nadzieję, że ta sprawa nie zostanie wyłączona przy rozpatrywaniu Prawa geologicznego i górniczego – powiedział Pawlak.
Odnosząc się do problemu prywatyzacji spółek węglowych, wicepremier przywołał przykład „Bogdanki”.
- Rozmawialiśmy z prezesem Łojem z KHW i prezesem Podsiadłą z Węglokoksu o planach, które dotyczą potencjalnego wejścia na giełdę. „Bogdanka” jest tutaj mocnym memento, że nie można robić randki w ciemno i bardzo ważne jest, żeby prywatyzacja była adresowana do inwestorów, którzy będą mieli trwale zamiary wobec spółki, nakierowane na jej rozwój. W Holdingu jest przyzwolenie na prywatyzację, bo 1,5 roku temu załoga wyraziła w referendum aprobatę, dlatego zależy nam, aby ten proces rozpocząć, ale zrobić to znacznie lepiej niż w przypadku „Bogdanki”, to znaczy zachować kontrolę miejscową i adresować proces na prywatyzację śląską - mówił.
Komentując informacje o możliwym zaangażowaniu JSW w „Bogdankę” wicepremier powiedział, że do tej pory prezes Jarosław Zagórowski nie zwrócił się do niego z takim projektem.
- To zarząd musi ocenić zasadność takiej strategii. Co do kapitałowych możliwości nie jest to szczególnie problematyczne, bo na giełdzie transakcje zawierać może każdy, ale sprawy trzeba też traktować życiowo. Jeżeli Skarb Państwa sprzedał całość akcji „Bogdanki” na giełdzie, to widocznie minister skarbu zamanifestował tym sposobem brak zainteresowania dalszymi losami tej firmy. A to oznacza, że jeżeli przychodzi inwestor branżowy z sąsiedniego kraju, to może być mocny sygnał na zwiększenie konkurencyjności na rynku polskim. Nie należy nastawiać się negatywnie do każdego inwestora branżowego, bo do tej pory głównymi akcjonariuszami „Bogdanki” są fundusze emerytalne, nastawione na zysk kapitałowy, wydobywanie węgla nie jest dla nich specjalnym priorytetem – uważa wicepremier.
W galerii: Wizyta Waldemara Pawlaka na śląsku 12 listopada 2010 (zdjęcia: Jarosław Galusek - nettg.pl)