Wiceminister Żuk o celach i przyszłości kopalni Bogdanka

Bogdanka bogdankalublinpl

fot: bogdankalublin.pl

Na terenie kopalni Bogdanka Zakłady Azotowe Puławy postawią instalację do zgazowywania węgla

fot: bogdankalublin.pl

Po udanej ofercie publicznej kopalnia Bogdanka powinna skupić się na realizacji inwestycji, pozostając w rękach inwestorów finansowych. Resort skarbu uważa, że nie ma potrzeby, by na obecnym etapie kopalnia szukała także inwestorów branżowych.

- Jeżeli rynek ocenił tę inwestycję kapitałową (w Bogdankę - PAP) tak atrakcyjnie, to trzeba stworzyć możliwość pozostania w obszarze tych inwestorów finansowych przynajmniej w jakimś okresie czasu - powiedział we wtorek dziennikarzom w Katowicach wiceminister Skarbu Państwa Krzysztof Żuk.

- Być może również uda się powiązać funkcje celu czy strategię Bogdanki ze strategiami grup energetycznych czy np. Zakładów Azotowych Puławy. Ale dzisiaj nie ma tego typu planów stawianych w MSP. Pierwszy etap został zamknięty, wiadomo co Bogdanka ma zrobić - zgodnie z celem zapisanym w prospekcie emisyjnym zrealizować inwestycję w Stefanowie - dodał Żuk.

Wiceminister uznał za prawdopodobne, że kolejny etap zbywania należących do Skarbu Państwa akcji Bogdanki odbędzie się na podobnej jak obecnej zasadzie oferowania ich inwestorom finansowym.

- Będziemy się zastanawiali jak dalej prywatyzować, jak zbywać aktywa Skarbu Państwa - i wcale nie jest powiedziane, że nie będziemy robili na dotychczasowej zasadzie, czyli adresując to do inwestorów finansowych - powiedział Żuk.

Jego zdaniem, gdyby miało dojść do mariażu Bogdanki z energetyką czy zakładami chemicznymi, zainteresowane firmy już dawno wypracowałyby stosowne rozwiązania. Natomiast teraz, gdy kopalnia znalazła uznanie w oczach inwestorów giełdowych, nie ma takich planów.

- Nie planujemy żadnego tego typu mariażu, bo gdyby on miał być, to już by był. Nie planujemy dzisiaj - co będzie za kilka lat, trudno przesądzić - ocenił Żuk.

Bogdanka ma zadebiutować na giełdzie 25 czerwca. Jej oferta publiczna cieszyła się dużym zainteresowaniem inwestorów - średnia stopa redukcji zapisów na akcje w transzy indywidualnej wyniosła 88,75 proc. W transzy inwestorów instytucjonalnych inwestorom finansowym przydzielono wszystkie oferowane akcje w tej transzy, czyli 9 mln akcji.

Łącznie Bogdanka przydzieliła 11 mln akcji, czyli wszystkie nowo emitowane papiery. Cena emisyjna akcji wynosiła 48 zł, czyli wartość oferty wyniosła 528 mln zł. Środki z oferty zostaną wykorzystane na budowę nowej i modernizację istniejącej infrastruktury technicznej w ramach Pola Stefanów, która umożliwi spółce podwojenie produkcji węgla od 2014 roku.

Wiceminister Żuk uważa, że z racji odmiennych uwarunkowań i innej skali działania Bogdanki nie należy bezpośrednio porównywać ze śląskimi spółkami węglowymi. Ocenił jednak, że dla Katowickiego Holdingu Węglowego i Jastrzębskiej Spółki Węglowej upublicznienie akcji będzie dobrą drogą rozwoju. Zastrzegł, że dziś, w sytuacji dekoniunktury i kłopotów z płynnością tych spółek, nie jest na to dobry czas.

Według Żuka, śląskie spółki węglowe muszą przede wszystkim na nowo ułożyć swoje relacje z największym odbiorcą węgla - energetyką. - Spółki węglowe i branża energetyczna gdzieś rozeszły się na przestrzeni ostatnich lat. Wydaje się, że muszą na nowo zdefiniować sobie długookresowy wspólny cel, bo jedni są od drugich uzależnieni - uważa wiceminister.

- Nie można - odnośnie górnictwa - grać ceną węgla, ale też i nie można - w energetyce - dusić tej ceny, bo jednym i drugim podcina się gałęzie, o które opierają swój potencjał ekonomiczny, konkurencyjność i wynik, który decyduje o płynności - dodał Żuk, nawołując do partnerskich rozmów obu branż.

Komentując poniedziałkowe dymisje zarządu Węglokoksu oraz odpowiedzialnych za finanse wiceprezesów KHW i JSW, Żuk przypomniał, że zarządy spółek odpowiadają za ich wyniki, a także zawierane umowy np. opcji walutowych. To właśnie sprawa opcji wpłynęła na decyzję ministra gospodarki o odwołaniu członków zarządów górniczych spółek.

- Zapewne minister gospodarki znalazł przesłanki merytoryczne do tego, by te decyzje podjąć. Widocznie ocena była bardzo krytyczna - skomentował Żuk, przypominając, że resort skarbu także dokonywał zmian w spółkach, gdzie transakcje walutowe zawierane przez zarządy uznano za spekulacyjne, nie związane z klasycznymi zabezpieczeniami transakcji eksportowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W przyszłym tygodniu ceny paliw spadną, o ile rząd przedłuży pakiet CPN

Jeśli pakiet CPN zostanie przedłużony na dotychczasowych zasadach, to ceny benzyny mogą spaść o ok.10-15 gr/l a oleju napędowego o 25 gr/l - przekazało w piątek biuro Reflex. W przeciwnym wypadku ceny paliw wzrosną.

Coraz mniej rent wypadkowych. I to o niemal jedną trzecią w ciągu dekady!

Liczba osób pobierających renty wypadkowe systematycznie maleje. W ciągu ostatnich dziesięciu lat ubyło ponad 57 tys. świadczeniobiorców. Dane ZUS pokazują, że trend jest trwały i obejmuje wszystkie główne grupy rent wypadkowych.

Transformacja energetyczna Polski: Co czeka węgiel? Kluczowa konferencja już w październiku

W październiku w Zakopanem, pod auspicjami Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk, spotkają się eksperci z najbardziej prestiżowych ośrodków naukowych naszego kraju. W centrum uwagi pojawią się zagadnienia związane m.in. z bezpieczeństwem energetycznym, rynkiem surowcowym i dekarbonizacją.

Grzegorz Wacławek o przyszłości PGG: Nie możemy zaklinać rzeczywistości

Czy mamy zamykać? Czy mamy rozwijać? Czy mamy coś zmieniać? To dylematy, przed którym stoi Polska Grupa Górnicza, ale i górnictwo w całej Europie – mówił podczas konferencji „Trójkąt Transformacji” Grzegorz Wacławek, wiceprezes PGG ds. restrukturyzacji. - Restrukturyzacja i moje zadanie tak naprawdę polega na tym, bym odpowiedzialnie przygotował spółkę do zmiany. Do tego, by się dostosowała do tych zmian gospodarczych, które czekają region - dodał wiceprezes.