Wiceminister zjechał na dół KWK Budryk. Zapowiedział kolejne wizyty w kopalniach JSW

1772011684 jsw

fot: JSW

Wiceminister Grzegorz Wrona zjechał na poziom 1290 m

fot: JSW

W kopalni Budryk w Ornontowicach przebywał z wizytą roboczą wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona. Podczas pobytu w kopalni zapoznał się z jej bieżącym funkcjonowaniem oraz postępem prac związanych z odbudową infrastruktury po katastrofie zbiornika na węgiel surowy, która miała miejsce w grudniu ubiegłego roku. Omówiono również rozwiązania techniczne wdrożone po zdarzeniu w celu utrzymania ciągłości działalności zakładu. Wizyta miała miejsce 24 lutego - poinformowała Jastrzębska Spółka Węglowa w komunikacie.

Jak podkreśla spółka, wiceminister Wrona, reprezentujący Ministerstwo Aktywów Państwowych, jest bezpośrednio zaangażowany w sprawy spółki JSW. Uczestniczył m.in. w negocjacjach z reprezentatywnymi związkami zawodowymi, których efektem było podpisanie porozumienia zawieszającego – istotnego elementu procesu wdrażania programu naprawczego JSW.

- Dzisiejsza wizyta w KWK Budryk jest pierwszą z cyklu roboczych spotkań, które planuję odbyć w zakładach JSW. Bezpośrednia obecność w kopalniach oraz rozmowy z załogą i dyrekcją dają pełniejszy ogląd sytuacji – zarówno z perspektywy strategicznej, jak i tej bardziej praktycznej, widocznej na co dzień - powiedział wiceminister Grzegorz Wrona. - Dziękuję dyrekcji i pracownikom Budryka za profesjonalizm oraz zaangażowanie w szybką odbudowę mocy produkcyjnych po grudniowej katastrofie - dodał.

Podczas wizyty wiceminister zapoznał się również z pracą prowadzoną pod ziemią - zjechał na poziom 1290 m - najgłębszy poziom eksploatacyjny w polskich kopalniach węgla kamiennego. Delegacja kolejką podwieszaną dotarła do chodnika Bw-1 w pokładzie 405/2, skąd pieszo udała się do ściany Bw-1, będącej głównym celem wizyty. Po zapoznaniu się z warunkami pracy, organizacją robót oraz zastosowanymi rozwiązaniami technicznymi udała się następnie w kierunku podszybia szybu VI na poziomie 1290 skąd wyjechała na powierzchnię. 

W wizycie uczestniczyli również p.o. prezesa JSW Bogusław Oleksy, Adam Rozmus wiceprezes JSW, dyrektor KWK Budryk Jarosław Rutkowski oraz posłanka Monika Rosa.

- KWK Budryk to jeden z najważniejszych zakładów JSW, mający duże znaczenie dla stabilnego funkcjonowania całej spółki. Dlatego szczególną wagę przykładamy do sprawnej odbudowy infrastruktury po ubiegłorocznej katastrofie oraz do utrzymania ciągłości produkcji. Realizowane działania techniczne i organizacyjne pozwalają nam konsekwentnie wzmacniać potencjał operacyjny kopalni, tak aby mogła zapewniać nam stabilny wkład w wyniki całej Grupy – podkreślił p.o. prezesa JSW Bogusław Oleksy.

KWK Budryk w Ornontowicach jest jedną z największych kopalń węgla kamiennego w Polsce i jednym z głównych zakładów produkcyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Kopalnia specjalizuje się w wydobyciu wysokiej jakości węgla koksowego, wykorzystywanego w przemyśle hutniczym i stanowi istotny filar bazy surowcowej Grupy JSW. Zakład należy do najnowocześniejszych kopalń w polskim górnictwie, a jego działalność ma duże znaczenie dla utrzymania stabilnej produkcji oraz realizacji strategicznych celów spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.