Wiceminister Strzelec-Łobodzińska spotka się z górnikami

Strzelec GAL

fot: Jarosław Galusek

- Nakłady na roboty przygotowawcze wzrosły i osiągnęły niespotykany w ostatnich latach optymalny poziom - mówiła wiceminister gospodarki podczas konferencji Wydawnictwa Górniczego i GIPH w Spodku

fot: Jarosław Galusek

Dzisiaj (14 stycznia br.) w siedzibie Kompanii Węglowej w Katowicach na godz. 15 zaplanowano rozmowy górników z wiceminister gospodarki Joanną Strzelec-Łobodzińską – poinformowała „Rzeczpospolita”.

 

 

Podczas rozmów związkowcy chcą poruszyć tematy dotyczące m.in. bieżącej sytuacji branży i planów prywatyzacji. Chcą również przedstawić wiceminister gospodarki plan stworzenia jednego silnego podmiotu górniczego na Śląsku.

 

– Liczymy na nowe otwarcie, co z tego będzie i na jak długo, zobaczymy, ale mamy nadzieję, że po tym spotkaniu wznowione zostaną cykliczne spotkania w ramach zespołu trójstronnego ds. górnictwa i być może pierwszy zespół mógłby się odbyć 10 lutego – mówi „Rzeczpospolitej” Wacław Czerkawski, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce (ZZG).
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.