Wiceminister środowiska: GPW chce zarobić na mieszkańcach regionu

1500566402 mariusz gajda mos gov pl

fot: Ministerstwo Środowiska

Odnoszę wrażenie, że to właśnie to przedsiębiorstwo chce przy okazji ustawy zarobić na mieszkańcach regionu - powiedział Mariusz Gajda

fot: Ministerstwo Środowiska

Wprowadzenie Prawa wodnego nie może odbywać się kosztem Polaków - podkreślił wiceminister środowiska Mariusz Gajda. Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów uważa z kolei, że zmiana w prawie spowoduje znaczną, bo ok. 20-proc. podwyżkę za dostarczaną przez nie wodę.

- Dementuję ostatnie doniesienia medialne płynące z Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów (GPW). Wprowadzenie ustawy Prawo wodne nie może odbywać się kosztem Polaków - GPW również powinno to wiedzieć. Odnoszę wrażenie, że to właśnie to przedsiębiorstwo chce przy okazji ustawy zarobić na mieszkańcach regionu - powiedział, cytowany w komunikacie resortu środowiska, wiceszef MŚ Mariusz Gajda.

GPW straszy podwyżkami
W środę Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów (GPW) w Katowicach, które jest największym w Polsce producentem wody i jej głównym hurtowym dostawcą w aglomeracji katowickiej, wydało komunikat dotyczący prognozowanych skutków nowych regulacji oraz grożących odbiorcom podwyżek cen wody. Według przedstawicieli przedsiębiorstwa konsekwencje dla mieszkańców woj. śląskiego mogą być "bardzo drastyczne". Zdaniem GPW, jeśli nowe Prawo wodne wejdzie w życie w wersji przyjętej przez Sejm, w 2018 r. hurtowa cena wody dostarczanej przez firmę wzrośnie o ok. 20 proc., czyli 47 groszy za metr sześc.

Minister: GPW ma nadwyżkę na 42 lata
Gajda odnosząc się do informacji GPW zwrócił uwagę, że zgodnie z informacjami samych akcjonariuszy przedsiębiorstwa, "nadpłynność finansowa spółki to obecnie około 250 milionów złotych".

- Oznacza to, że jeśli wskazany wzrost opłat ma być prawdziwy, środków, które są aktualnie w dyspozycji przedsiębiorstwa, wystarczy na pokrycie kosztów tych opłat na blisko 42 lata - ocenił przedstawiciel MŚ.

Ministerstwo przypomniało ponadto, że w 2015 r. spółka wodociągowa wypłaciła ponad 20 mln zł dywidendy, jednocześnie deklarując blisko 33 mln zł zysku.

Spółka deklaruje znaczące zyski
- Nie jest więc jasne, dlaczego spółka, w której większość udziałów ma samorząd województwa śląskiego, chce podwyższać opłaty dla mieszkańców swojego regionu, skoro sama deklaruje znaczące zyski za wodę, którą tym mieszkańcom sprzedaje - dodał Gajda.

Jego zdaniem zastanawiające jest to, co było podstawą do wskazania dodatkowych kosztów dla GPW, skoro treść rozporządzenia w zakresie opłat za pobór wód (zgodnie z decyzją Rady Ministrów) pozostaje bez zmian w stosunku do aktualnie obowiązujących opłat za pobór wód dla mieszkańców (w ramach zbiorowego zaopatrzenia ludności w wodę).

Województwo w konflikcie interesów?
- Może to wskazywać na istotny konflikt interesów z uwagi na to, że wspomniane województwo jest główny akcjonariuszem spółki, a co za tym idzie nie egzekwuje obowiązującego prawa w zakresie opłat za środowisko - ocenił wiceminister.

Gajda zwrócił uwagę, na raport Najwyższej Izby Kontroli z 2016 r., w którym wskazano, że ceny wody z wodociągów i odprowadzania ścieków w Polsce należą do najwyższych w Unii Europejskiej.

Podwyżki bez uzasadnienie
- W ciągu ośmiu lat ceny dostarczanej mieszkańcom wody i odprowadzania ścieków przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne wzrosły o ponad 70 proc. Tak duży wzrost nie miał jednak racjonalnego uzasadnienia - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.