Wiceminister skarbu o akcjach pracowniczych dla eneregetyków
fot: ARC/msp.gov.pl
Jan Bury radzi, by PGE ograniczyła się do konkretnych inwestycji w energetykę spieniężając pozostałe aktywa
fot: ARC/msp.gov.pl
Wiceminister skarbu Jan Bury odpiera zarzuty związkowców \"Solidarności\", którzy zarzucili mu w piątek w Warszawie blokowanie możliwości uzyskiwania przez pracowników akcji. Manifestanci złożyli petycje m.in. ministrom skarbu i gospodarki. Waldemarowi Pawlakowi zarzucają, że blokuje dialog w Komisji Trójstronnej w sprawie energetyki, a Aleksandrowi Gradowi – że nie chce podpisać aktów wykonawczych w sprawie zamiany akcji firm energetycznych na akcje powstałych w ubiegłym roku holdingów. Taka zamiana umożliwiłaby im otrzymanie akcji.
Jan Bury: – Od trzech lat, czyli od czasu rozpoczęcia przygotowań do zmian w sektorze i konsolidacji firm, trwają konsultacje ze związkami zawodowymi. Strona społeczna zaakceptowała program dla sektora, zgadzając się na jej restrukturyzację.
Zmiany w nowo powołanych w efekcie konsolidacji spółek czterech holdingach są duże. Wymagają one reorganizacji, bo chodzi o racjonalizację kosztów – mówi Bury.
Jan Bury jest też zaskoczony pretensjami dotyczącymi akcji pracowniczych. – To prezydent RP zawetował w czwartek pakiet ustaw, wśród których była także ta umożliwiająca wymianę akcji spółek na akcje holdingów – dodaje. – Rząd zrobił w tej sprawie wszystko, co powinien, i wiemy, że w grupach już rozpoczęto przygotowania do przydziału akcji. Z powodu weta wszystko się opóźni.
Czytaj też:
Warszawa: Związkowcy grożą strajkiem w energetyce