Wiceminister gospodarki: JSW bez szans na zysk w 2009 r.
fot: Jarosław Galusek
- Mam informację z JSW, że już nie odkładają bieżącej produkcji na zwały, czyli one nie rosną. Poszukali trochę odległych, nowych rynków - powiedziała w piątek Joanna Strzelec-Łobodzińska
fot: Jarosław Galusek
Po kwietniu, mimo strat w JSW, całe górnictwo miało 38,4 mln zł zysku netto - ponad siedmiokrotnie mniej niż w tym samym czasie rok temu. Po pięciu miesiącach - jak podano w miniony wtorek podczas obrad Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego w Katowicach - łączna strata sięgnęła już 106 mln zł. To najgorszy wynik branży od kilku lat.
- Nie jest dla nikogo tajemnicą, że strata górnictwa po pięciu miesiącach jest stratą powstałą tylko w jednej spółce - jastrzębskiej, na której ten kryzys wywarł szczególne piętno. Nie tylko załamała się sprzedaż, ale i ceny spadły o 50 proc. Przy dwóch takich, występujących łącznie czynnikach, bardzo trudno jest doprowadzić do równowagi - powiedziała wiceminister dziennikarzom w Katowicach.
Wyspecjalizowana w węglu koksowym JSW szczególnie odczuwa skutki kryzysu na rynku stali i koksu. Aby dostosować wydobycie do możliwości sprzedaży węgla kopalnie spółki pracują tylko cztery dni w tygodniu. Według Strzelec-Łobodzińskiej, działania antykryzysowe przynoszą pewne efekty, ale raczej trudno myśleć o zyskach.
- Mam informację z JSW, że już nie odkładają bieżącej produkcji na zwały, czyli one nie rosną. Poszukali trochę odległych, nowych rynków. Ale realnie chodząc po ziemi, nie wydaje mi się, żeby osiągnęli w tym roku pozytywny wynik przy takich cenach - uważa wiceminister.
Jej zdaniem, mimo widocznego spadku popytu na węgiel energetyczny (wynikającego głównie ze zmniejszenia zużycia energii - PAP), spółki wyspecjalizowane w tym rodzaju węgla, powinny przetrwać kryzys bez strat. Po pięciu miesiącach roku wypracowały one niewielkie zyski.
- Pozostałe spółki, które sprzedają węgiel w większości energetyczny, na razie jakoś sobie z tym kryzysem radzą. Mam nadzieję, że Katowicki Holding Węglowy, Kompania Węglowa i Południowy Koncern Węglowy zakończą ten rok zyskiem - oceniła Strzelec-Łobodzińska.
Po kwietniu branża węglowa wciąż miała zysk, choć znacznie mniejszy niż przed rokiem. Wynosił on 38,4 mln zł wobec 289,3 mln zł po czterech miesiącach 2008 r. W końcu kwietnia na zwałach było ponad 4,7 mln ton niesprzedanego węgla, o ponad 3 mln więcej niż na początku roku.