Wicemarszałek Adam Stach pomaga w kontaktach górniczych

Adam stach

fot: Urząd Marszałkowski

Adam Stach przyjmował ostatnio zagraniczne delegacje, które składały konkretne propozycje dotyczące inwestowania w regionie śląskim

fot: Urząd Marszałkowski

Wicemarszałek Województwa Śląskiego, dr Adam Stach dużą wagę przykłada do spraw górnictwa. Ostatnio w Urzędzie Marszałkowskim przyjmował zagraniczne delegacje, które składały konkretne propozycje dotyczące inwestowania w regionie śląskim.

Wicemarszałek Stach w przeszłości pracował w kopalni „Sośnica” jako górnik i problemy branży górniczej nie są mu obce. Ten doświadczony działacz samorządowy gościł nie tak dawno górnicze misje gospodarcze z Chin i Kolumbii. Ponadto przebywał na Ukrainie.

- Naszym największym osiągnięciem jest przemysł okołogórniczy, a konkretnie przemysł maszyn górniczych, elektronika i automatyka. A także transport górniczy – uważa wicemarszałek Stach.

- Górnictwo rozwija się bardzo dynamicznie we wschodniej Europie i w Chinach. Nie ma miesiąca, byśmy nie gościli w Urzędzie Marszałkowskim gubernatora z Rosji, Ukrainy, Kazachstanu czy też Chin. Ostatnio byli u nas właśnie Chińczycy. Wszystkie delegacje składały konkretne propozycje dotyczące inwestowania zagranicznych firm na Śląsku, współpracy w podejmowaniu wspólnych przedsięwzięć górniczych. Nie mówiąc o tym, że przemysł chiński właśnie rozpoczyna inwestowanie na Śląsku – dodaje wicemarszałek Stach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.