Są Czytelnicy, na których zawsze można liczyć. Należy do nich tajemnicza osoba podpisująca się Tolo 1. Stałą korespondentką jest też, cytowana na wstępie, Pani Ewa z Katowic. Od niej dowcip, który znałem wcześniej w nieco innej wersji. Ale wersja zaproponowana przez szanowną Czytelniczkę podoba mi się bardziej.
Turysta w Zakopanem wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta: – Barman! Co poleciłby Pan do picia w ten deszczowy dzień? – Ano, panocku, drink „Góracy”. – Co to jest!? – Widzicie panocku, bieremy śklanecke wina... no moze dwie... góra cy, i wlewamy do garca. Potem bierzemy śklanecke piwa... no moze być dwie... góra cy, i wlewamy do tego samego garca. Następnie śklanecke gorzołki... moze dwie... góra cy, i dodajemy do garca. Na koniec biezemy śklanecke koniaku... moze dwie... góra cy, i wlewamy do garca. Stawia go na ogniu i gzejemy cas jakiś. Potem nalewamy i pijemy śklanecke... moze dwie... góra cy. A po wypiciu robiymy krocek... moze dwa... góra cy...
I jeszcze śliczny żarcik od Tolo 1 z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka: Przedszkolak spogląda na manicure wychowawczyni i mówi: – Płosę pani, ale ma pani piękne paznokcie. – O dziękuję, podobają ci się? – Baldzo! Moze się pani telaz wspinać na dzewa.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.