Wiatry w lutym wykręcają rekordy w produkcji energii

fot: Ryszard Parka/ARC

Farmy wiatrowe na południowej Jutlandii

fot: Ryszard Parka/ARC

Najpierw porywista Sabina, po niej silny Dennis i znów europejskie farmy wiatrowe wykręciły rekord. W niedzielę 16 lutego monitoring produkcji energii wiatrowej WindEurope zarejestrował 2,440 TWh wykręcone z samych wiatraków. To 36 proc. całkowitego europejskiego zapotrzebowania na energię. 

W tej stawce przewodziły Niemcy z produkcją 936 GWh, stanowiąc rekord na tle całej Europy. Farmy wiatrowe Wielkiej Brytanii dały 283 GWh, a francuskie - 279 GWh. Jednak to nie Niemcy, które watrem pokryły 76 proc. swojego zapotrzebowania na energię, a Dania, z 7 miejscem pod względem produkcji (114 GWh) pokryła swoje całkowite zapotrzebowanie ze sporą, bo aż 22 proc. nadwyżką. Polska, plasująca się na 6 miejscu, przed Danią, pod względem wielkości produkcji (119 GWh) z wiatru uzyskała 30 proc. potrzebnej energii, co i tak mieści się w grupie rekordów krajowych, ale w stawce 10 największych producentów energii wiatrowej dało nam ostatnie miejsce. 

Co ciekawe, na 30,6 proc udziału energii wiatrowej w całkowitej produkcji europejskiej 16 lutego, tylko 3,8 proc. zostało wyprodukowane przez farmy morskie. Znakomita większość - 26,9 proc. (2,138 TWh) została wyprodukowana na lądzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.