Wiatraki może staną w Borzęcinie

Szczecińska spółka EPA planuje farmę wiatrową w podtarnowskiej gminie Borzęcin. Budowa ruszy w przyszłym roku, jeśli nowe badania potwierdzą stare pomiary wiatru. 

Firma na razie niechętnie ujawnia szczegóły inwestycji – napisała „Gazeta Wyborcza”. Z informacji władz gminy wynika jednak, że spółka może wydać nawet 200 mln zł. Tyle kosztuje budowa około 20 planowanych wiatraków (każdy z trzema skrzydłami), które mogłyby produkować 2,5-3 mW. Stalowe, 100-metrowej wysokości konstrukcje mają stanąć nieopodal przyszłej autostrady A4 na polach w południowej części gminy Borzęcin: między Bielczą, Łękami i Przyborowem.

Kierowniczka projektu w EPA Ewa Engiel chwali tamtejsze warunki atmosferyczne oraz płaskie ukształtowanie terenu, bez zabudowań i stref ochronnych przyrody. To oraz możliwość dzierżawy paruset hektarów ziemi od jednego właściciela sprawiły, że jej firma zainteresowała się inwestycją w Małopolsce, a nie na Pomorzu, gdzie wcześniej - wzorem Holendrów - wybudowała farmy wiatrowe (m.in. na wyspie Wolin).

- Mamy wyniki wieloletnich pomiarów wiatru w rejonie Borzęcina. Są bardzo zachęcające, ale nie na tyle miarodajne, aby już teraz przystępować do prac projektowych - zastrzega szefowa projektu EPA. Aktualne dane dotyczące siły, natężenia i kierunku wiatrów dostarczy dopiero maszt z aparaturą badawczą, który na miejscu za kilka miesięcy zamontuje szczecińska spółka. Rok później powinna ruszyć budowa.

Samorząd Borzęcina wiąże duże nadzieje z wiatrową energetyką. Aby umożliwić przedsięwzięcie na terenach rolniczych, zmieni wkrótce ich przeznaczenie w studium zagospodarowania przestrzennego. - Podczas budowy gminną kasę zasili rocznie kilka mln zł z podatków. A jeśli zmieni się prawo, to nasi mieszkańcy otrzymają tańszy nawet o połowę prąd do domów i zakładów - wylicza korzyści wójt Janusz Kwaśniak. Jak podkreśla, inwestor zadeklarował m.in. zwolnienie lokalnych odbiorców z opłat przesyłowych. Stanie się tak jednak, o ile Polska - wzorem innych krajów Unii Europejskiej - uwolni te opłaty i przypisze je producentowi prądu. Teraz bowiem o wszystkim decyduje ENION, czyli państwowa spółka zarządzająca siecią energetyczną w regionie.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.