WFOŚiGW: śląska straż pożarna ma nowy sprzęt

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wśród samochodów bojowych, zakupionych przy współudziale środków WFOŚiGW, znalazły się cztery ciężkie wozy ratowniczo-gaśnicze marki Scania 4x4

fot: Jarosław Galusek/ARC

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Każdego roku Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przekazuje środki na zakup sprzętu specjalistycznego dla śląskich jednostek Państwowej Straży Pożarnej. W styczniu br. w Komenda Wojewódzka PSP wzbogaciła się m.in. o samochody specjalne. Ich wartość przekroczyła 10 mln zł.

WFOŚiGW w Katowicach wyłożył na ich zakup ponad 7,2 mln zł, samorządy terytorialne 2,7 mln zł, a Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - 600 tys. zł. Wśród samochodów bojowych znalazły się cztery ciężkie wozy ratowniczo-gaśnicze marki Scania 4x4, które trafiły do komend miejskich PSP w Cieszynie, Żywcu, Tychach i Gliwicach.

- To znakomity sprzęt. Każdy z tych samochodów dostosowany jest do pracy w ekstremalnych warunkach. Może pomieścić 6-osobową załogę. Do akcji wyjeżdżamy z pięcioma tysiącami litrów wody i całym arsenałem urządzeń niezbędnych do gaszenia pożaru lub innych interwencji, w tym wypadków drogowych - wyjaśnia st. aspirant Andrzej Puchała, dowódca zastępu w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Gliwicach-Łabędach.

W latach 1996-2015 KW PSP w Katowicach zrealizowała 49 zadań polegających na zakupie sprzętu i wyposażenia o wartości ponad 200 mln zł. Prawie połowa środków - ponad 98 mln zł - przekazał na te działania WFOŚiGW w Katowicach. W planie Funduszu na 2016 r. przewidziano kolejne środki w wysokości 9,5 mln zł, w tym prawie 8 mln zł na zakup pojazdów.

W galerii: ciężki wóz ratowniczo-gaśniczy marki Scania 4x4  (zdjęcia: Jarosław Galusek - portal górniczy nettg.pl) 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.