Wezwali do odbudowy górnictwa

fot: SITG

Tuż po podpisaniu memorandum przedstawiciele górniczych organizacji z Węgier, Polski, Czech, Słowacji, Austrii i Słowenii uścisnęli sobie dłonie. W imieniu strony polskiej dokument podpisał prof. Wiesław Blaschke (drugi z prawej)

fot: SITG

Przedstawiciele górniczych organizacji z Węgier, Polski, Czech, Słowacji, Austrii i Słowenii podpisali memorandum, w którym domagają się od Unii Europejskiej, aby nie podporządkowywała polityki energetycznej kwestiom związanym z ociepleniem klimatu.

Do spotkania liderów górniczych stowarzyszeń doszło 10 września br. w Bańskiej Szczawnicy na Słowacji, przy okazji obchodów górniczego święta. "Wygaszanie i likwidacja działalności górniczej spowodowały nieodwracalne szkody dla kolejnych pokoleń" - czytamy w tekście memorandum.

Jego autorzy wskazują, że wygaszanie działalności górniczej, które miało miejsce na przełomie ostatniego półwiecza, doprowadziło do kryzysu w energetyce i utraty konkurencyjności europejskiej gospodarki. Stąd też kraje członkowskie Unii Europejskiej powinny mieć wolną rękę w dziedzinie eksploatacji własnych zasobów, w szczególności węgla.

- Oprócz bezpośredniego wpływu na rozwój ekonomiki, górnictwo ma niewątpliwy wpływ na poziom zatrudnienia i perspektywy społeczeństwa. Wymaga zatem natychmiastowych i konsekwentnych decyzji, których żądamy - podkreślili uczestnicy spotkania w Bańskiej Szczawnicy.

Sygnatariusze memorandum zaapelowali również do organów Unii Europejskiej o wprowadzenie systemu ochrony prawnej złóż surowcowych, aby umożliwić racjonalne z nich korzystanie.

"Rekomendujemy wspieranie państw członkowskich w stosowaniu prawa nadrzędnego, opartego na Traktacie o Unii Europejskiej, związanego z indywidualnym rozwojem własnej polityki surowcowej. Proponujemy umieszczenie odbudowy górnictwa wśród priorytetów rządów i organów decyzyjnych Unii Europejskiej" - czytamy dalej w tekście dokumentu.

Uroczystość jego podpisania odbyła się w sali Kammerhof Muzeum Górniczego. Ze strony Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa podpis złożył prof. Wiesław Blaschke, prezes zarządu SITG.

- Mamy zamiar zainteresować organizacje i przedsiębiorstwa w naszych sześciu krajach, aby lobbowały za naszymi racjami. Tekstem memorandum zainteresujemy rządy i parlamenty, w tym Parlament Europejski. Jeden z czeskich eurodeputowanych już obiecał nam wsparcie. Z pewnością najtrudniejsza będzie do przeforsowania kwestia emisji dwutlenku węgla - przyznał prof. Blaschke.

Było to już drugie spotkanie górniczych organizacji w br. W lipcu ich przedstawiciele spotkali się w Bańskiej Bystrzycy. Omawiane były priorytety współpracy na najbliższe lata.

- Wówczas jednak brakowało wśród nas kolegów z Austrii i Słowenii, którzy zdecydowali się dołączyć do Górniczej Grupy V4 dopiero we wrześniu. I w taki właśnie sposób Grupa V4 zmieniła nazwę na V6 - podsumowuje Marek Przystasz, odpowiedzialny za sprawy współpracy międzynarodowej SITG.

Prócz kwestii związanych z obecną sytuacją górnictwa w Europie i koniecznością jego obrony, organizacje górnicze zwróciły też uwagę na potrzebę wspierania programów podtrzymujących dziedzictwo kultury górniczej, m.in. poprzez rozwój turystyki postindustrialnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.