Wesoła: oni raz w miesiącu oddają krew

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W akcjach na Wesołej krew oddaje zazwyczaj ok. 130 osób

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Dwa dni po tragicznym wypadku drogowym, w którym zginęli górnicy wracający do domów z kopalni Mysłowice-Wesoła, w ich zakładzie pracy została przeprowadzona akcja zbiórki krwi dla tych, którzy wypadek przeżyli i trafili do szpitali. Inicjatorem zbiórki był Klub Honorowych Krwiodawców działający przy kopalni.

Kierowany przez prezesa Czesława Chrzanowskiego klub jest największym działającym w Katowickim Holdingu Węglowego. Warto podkreślić, że choć wspomniana akcja z 30 marca była spontanicznym działaniem, do którego górników popchnął wypadek, to podobne akcje klub organizuje raz w miesiącu w sali konferencyjnej ruchu Wesoła. Najbliższa - już 18 maja!

50 litrów miesięcznie
- Działamy ponad czterdzieści lat i zrzeszamy ponad pięciuset członków. Co miesiąc organizujemy akcje poboru krwi, w których każdorazowo uczestniczy około stu dwudziestu osób - wyjaśnia w rozmowie z TG prezes Czesław Chrzanowski, od trzydziestu lat pracownik zakładu przeróbczego w Wesołej.

Oznacza to, że co miesiąc z kopalni do banków krwi trafia ok. 50 litrów życiodajnego płynu. Wszystko odbywa się oczywiście w porozumieniu z dyrekcją zakładu.

- Kluby takie jak nasz działają praktycznie przy każdej kopalni. Nie chcę się chwalić, ale warto podkreślić, że na naszych akcjach bywa często dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa i wielokrotnie słyszymy od niego, że działamy najprężniej - przyznaje Chrzanowski.

Oddanie krwi oznacza dla pracownika dzień wolny od pracy. - Mało kto traktuje to w ten sposób. Tu ludzie przychodzą z potrzeby serca... przyjdę, oddam krew i jestem szczęśliwy, że komuś mogę dać tę swoją cząstkę życia - wyjaśnia prezes.

Jak wejść do klubu?
- Trzeba po prostu być honorowym krwiodawcą. Każdy, kto ma takie zacięcie, może się do nas przyłączyć - tłumaczy Chrzanowski.

Warto zaznaczyć, że przynależność nie wiąże się tylko z oddawaniem krwi. Klub organizuje dla swoich członków różnego rodzaju spotkania, wycieczki, pielgrzymki. Sponsorów raczej nie ma. Wszystko za pieniądze ze składek członkowskich.

- Każdy krwiodawca może z czegoś skorzystać i czuć, że klub go szanuje. Chcemy w miarę możliwości nagradzać ludzi za to poświęcenie. Widać też pewną zmianę, mianowicie przyłącza się do nas coraz więcej młodych ludzi. Wśród pracowników, którzy dopiero co przyszli do kopalni, jest bardzo duże zainteresowanie krwiodawstwem, kiedyś nie było ich aż tylu. Widać, że jest inne podejście, zwłaszcza że należą do nas też całe rodziny. Przechodzi to z pokolenia na pokolenie - podkreśla prezes.

Nie bój się, oddaj krew
Czy warto przekonywać tych, którzy nie zdecydowali się jeszcze zasilić grona dawców? Czy mają się czego bać? Klub nie wymaga, żeby uczestniczyć w akcjach z jakąś konkretną częstotliwością.

- Wystarczy, żeby ktoś przyszedł choćby raz w roku. Wiadomo, że pierwszy raz wiąże się to ze stresem, niektórych trzeba troszkę dopingować. Na początku wiadomo: jest trema. Zastanawiamy się, jak to będzie. Ale z czasem człowiek się przyzwyczaja, organizm się przyzwyczaja, ja oddaję krew od trzydziestu lat i nic się nie dzieje - wyjaśnia Chrzanowski.

Jednorazowo oddaje się 450 ml krwi. Ta miara dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Aby móc ją oddać, trzeba też spełniać kryteria zdrowotne. Mieć odpowiedni wzrost i wagę. Jeśli ktoś w trakcie oddawania krwi poczuje się źle, pobór zostaje przerwany i wtedy oddaje się jej mniej, ale i ona ma znaczenie dla zasobów, na które w naszym kraju ciągle jest ogromne zapotrzebowanie.

Kolejna krwiodawcza akcja w Wesołej już 18 maja. Klub z Wesołej, podobnie jak wszystkie inne organizacje tego typu, zrzeszony jest w Polskim Czerwonym Krzyżu, który na stronie internetowej www.oddajkrew.pl zamieszcza wszelkie informacje dotyczące honorowego krwiodawstwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.

To porozumienie jest symbolem górniczej walki

Porozumienie Jastrzębskie 3 września 1980 roku było trzecim, po gdańskim i szczecińskim, dokumentem podpisanym latem 1980 roku między władzą a robotnikami. Strajki na Śląsku, których efektem były ustalenia zawarte w Jastrzębiu, wpłynęły na tempo i skuteczność negocjacji prowadzonych w Gdańsku i Szczecinie. Dzisiaj uczczono tę niezwykle ważną dla kraju rocznicę.

Pamiętają o pacyfikacji kopalni Wujek. Wyrosną kolejne drzewa pamięci

Po wakacyjnej przerwie, Śląskie Centrum Wolności i Solidarności kontynuuje akcję sadzenia w szkołach drzew pamięci im. Dziewięciu Górników z Wujka. 

Rewolucyjne odkrycie: górnictwo na ziemi tarnogórskiej sięga czasów rzymskich

Górnictwo na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór i Bytomia rozpoczęło się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono – już w II wieku naszej ery, czyli w czasach rzymskich. To kluczowe ustalenie polsko-niemieckiego zespołu badawczego, które zmienia dotychczasową wiedzę o początkach przemysłu wydobywczego na Górnym Śląsku. Poinformowało o tym Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT).