Wenezuela: Hugo Chavez zapowiada upaństwowienie górnictwa złota

Chavez wiec daylife com

fot: daylife.com

Pod rządami prezydenta Hugo Chaveza Wenezuela w ciągu ubiegłych kilku lat nawiązała intensywną współpracę z Rosją

fot: daylife.com

Prezydent Wenezueli, Hugo Chavez zapowiedział w niedzielę, że koncesje na wydobycie złota należące do prywatnych spółek mogą wkrótce zostać odebrane. Wydobycie surowca miałoby wówczas przejść całkowicie w ręce państwa – poinformował serwis 660news.

Chavez oskarża górnicze spółki o nieprzestrzeganie przepisów związanych z ochroną środowiska oraz o naruszanie praw pracowniczych.

- Nie możemy pozwolić mafiom krajowym i międzynarodowym na niszczenie naszej ojczyzny – powiedział Chavez w swoim programie telewizyjnym "Hello President".

Prezydent Wenezueli doprowadził już do nacjonalizacji m.in. przedsiębiorstw metalurgicznych, telekomunikacyjnych, energetycznych, czy naftowych.

W ubiegłym roku, rząd przejął już kontrolę nad kopalnią złota obsługiwane przez firmę US Gold Reserve.

Chavez skrytykował też nielegalne wydobywanie złota. Jego zdaniem górnicy pracujący bez koncesji w największym stopniu zatruwają środowisko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.