Węglowe umowy są realizowane

Od początku roku wytwórcy i dystrybutorzy energii odnotowują zauważalny, kilkuprocentowy spadek popytu na prąd. W kontekście kryzysu, który już mocno dotknął m.in. hutnictwo i producentów aut, można się liczyć z dalszym zmniejszaniem zapotrzebowania na energię elektryczną, a w konsekwencji – także na węgiel. W trakcie roboczych narad przedstawiciele obu sektorów rozważają zatem możliwe scenariusze rozwoju rynkowych zdarzeń.

Paweł Gniadek, dyrektor Departamentu Komunikacji Rynkowej i PR w Tauron Polska Energia zapewnia, że w relacjach tej energetycznej grupy z przedsiębiorcami górniczymi nie dzieje się na razie nic takiego, by można było mówić o jakimkolwiek konflikcie interesów.

– W styczniu i lutym br., w porównaniu z identycznym okresem roku ubiegłego, spółki grupy Tauron – generalnie rzecz biorąc – sprzedały o 5 proc. energii mniej. Na jednym biegunie jest przy tym 3,5 mln konsumentów indywidualnych, którzy kupili o 1 proc. energii więcej, natomiast na drugim – hutnictwo i firmy samochodowe, w przypadku których sprzedaż spadła aż o jedną trzecią – ilustruje zjawiska na energetycznym rynku Gniadek.

W jego ocenie wprawdzie trzeba się liczyć z sytuacją, że ewentualny dalszy spadek zapotrzebowania na energię wywoła zmniejszenie jej produkcji, zatem i ograniczenie popytu na paliwo, niemniej póki co nie widzi powodów do nerwowych reakcji i gwałtownego rewidowania wcześniej zawartych kontraktów. Na początku marca na placach elektrowni w całym kraju znajdowało się przeszło 4 mln ton węgla. Były to największe rezerwy paliwa o tej porze roku od wielu lat.

– Wszystkie elektrownie, należące do Południowego Koncernu Energetycznego, posiadają na swoich składowiskach obowiązkowe zapasy w wielkościach, dyktowanych rozporządzeniem ministra gospodarki. Na ogół są one nieco większe. Jednocześnie nasi wytwórcy realizują zawarte wcześniej z górnictwem umowy na dostawy węgla – informuje Paweł Gniadek, dodając, że spotkania przedstawicieli grupy i górniczych przedsiębiorców odbywają się regularnie.

Gotowych rozwiązań nie ma

– W trakcie tych roboczych narad informujemy się nawzajem o sytuacji na rynku paliwowo-energetycznym. Rozważamy prognozy możliwego rozwoju wypadków i dyskutujemy rozmaite warianty w relacjach pomiędzy górnictwem a energetyką. Gotowych rozwiązań jeszcze nie ma – mówi Paweł Gniadek.

Zbliżony, czyli około 4-procentowy spadek sprzedaży energii zanotował w styczniu i lutym koncern Vattenfall, dostarczający prąd do ponad miliona indywidualnych i biznesowych klientów na Górnym Śląsku. Chociaż zakłada się utrzymanie sprzedaży na zbliżonym do ubiegłorocznego poziomie, to przedstawiciele firmy również nie wykluczają, że ograniczenia produkcji w przemyśle mogą skutkować dalszym spadkiem zapotrzebowania na energię.

Kompania Węglowa – w myśl zawartych wcześniej umów – ma sprzedać w tym roku odbiorcom z energetyki zawodowej 23 mln ton węgla.

Skazani na siebie

– Mamy połowę marca, czyli schyłek energetyczno-grzewczego sezonu. Energetyka i górnictwo są branżami niejako „skazanymi na siebie”. Według płynących z rynku informacji można się spodziewać zmniejszenia produkcji energii elektrycznej – wytworzonej z węgla kamiennego – o 9-10 proc. Szacujemy więc, że w przypadku naszej spółki tegoroczne zapotrzebowanie na węgiel może być mniejsze nawet o 4 mln ton. Tym samym zagrożone są pierwotnie planowane przychody firmy – mówi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.
Nerwowych reakcji w kontekście zjawisk na rynku węgla energetycznego nie ma w Katowickim Holdingu Węglowym.

– Mamy pełen portfel zamówień. Opierają się one na długoletnich umowach, gwarantujących odbiór zakontraktowanych ilości węgla według uzgodnionej ścieżki cenowej – mówi Jarosław Kwieciński, dyrektor Zespołu Organizacji i Zarządzania w KHW SA.

– Nie wykluczam możliwości, że ze strony naszych partnerów – myślę o elektrowniach – pojawią się propozycje korekty wielkości tegorocznych dostaw. W takiej sytuacji wspólnie będziemy szukali rozwiązań, możliwych do zaakceptowania przez obie strony – deklaruje Stanisław Gajos, prezes zarządu KHW SA.

– Do Ministerstwa Gospodarki nie dotarły informacje na temat narastającego konfliktu interesów w relacjach górnictwo–energetyka. Nie posiadamy także instrumentów, które pozwoliłyby nam ingerować w relacje spółek z tych branż – dowiedzieliśmy się w Biurze Prasowym MG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Pięć programów, które będą pięcioma impulsami inwestycyjnymi

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprezentował we wtorek na warszawskiej giełdzie pięć programów, które mają stać się impulsami do inwestycji i rozwoju polskich firm - m.in. nowy program grantowy, inwestycje w czyste technologie i wzmocnienie polskiej strefy inwestycji.

Ruszają nowe studia podyplomowe poświęcone surowcom strategicznym

Główny Instytut Górnictwa - Państwowy Instytut Badawczy uruchamia nowe studia podyplomowe poświęcone surowcom strategicznym.

Tusk: Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem do inwestowania

Premier Donald Tusk podkreślił we wtorek, że Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem do inwestowania, m.in, dla takich firm jak kanadyjska Lumina Metals. Podkreślił, że wejście do naszego kraju takich firm stwarza szanse przed Polską i przed województwem lubuskim.

Krajowy system finansowy jest stabilny i odporny

Krajowy system finansowy jest stabilny i odporny - poinformowano w czerwcowym "Raporcie o stabilności finansowej", opublikowanym we wtorek przez Narodowy Bank Polski. Spadło ryzyko prawne dotyczące kredytów, za to zwiększyło się ryzyko geopolityczne.