Energetyka broni się przed cyberatakami. Współpracuje z wojskiem i służbami

Osoby, które zarządzają systemami w jednostkach energetycznych powinny zwrócić szczególną uwagę na kwestię oprogramowania i sterowników - radził w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Odniósł się do sobotniego raportu CERT Polska ws. zeszłorocznego cyberataku na elektrociepłownię.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bezpieczeństwo w sieci jest kosztowne

fot: Andrzej Bęben/ARC

Osoby, które zarządzają systemami w jednostkach energetycznych powinny zwrócić szczególną uwagę na kwestię oprogramowania i sterowników - radził w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Odniósł się do sobotniego raportu CERT Polska ws. zeszłorocznego cyberataku na elektrociepłownię.

Zgodnie z najnowszym raportem CERT Polska, w wyniku grudniowego cyberataku na elektrociepłownię dostarczającą ciepło dla 50 tys. mieszkańców, w jednostce doszło do zatrzymania turbiny parowej oraz stacji uzdatniania wody do celów technicznych. To z kolei doprowadziło do przerwania kogeneracji czyli procesu, który polega na jednoczesnej produkcji energii elektrycznej i cieplnej.

"Dzięki szybkiej reakcji obsługi elektrociepłowni incydent spowodował jedynie krótkotrwały przestój instalacji i nie doprowadził do przerw w dostawach ciepła do odbiorców" - zaznaczyli eksperci w raporcie.

Wnioski z incydentu

- Kwestia oprogramowania, kwestia sterowników na pewno jest tą, która powinna być na pierwszej linii uwagi tych, którzy zarządzają systemami w danych jednostkach - mówił w poniedziałek w radiowej "Jedynce" minister energii Miłosz Motyka pytany, jakie wnioski zostały wciągnięte z incydentu.

Dodał, że prowadzone są działanie związane z minimalizowaniem ryzyka skutecznych cyberataków w sektorze energetyki. 

- Aspekt związany z lepszą wiedzą specjalistyczną, nauką, odpowiednimi szkoleniami, przygotowaniem pod nowe ryzyka, większymi środkami na lepszy sprzęt; to wszystko już się dzieje - wskazał Motyka. 

Poinformował ponadto, że w Ministerstwie Energii działa zespół, który zajmuje się kwestami cyberbezpieczeństwa.

- Widzimy, że komponent cyfrowy będzie na pewno najmocniej narażony na wszelkiego rodzaju ryzyka, ale też oczywiście nie bagatelizujemy innych zagrożeń. Zespół, który zajmuje się tymi kwestiami w Ministerstwie Energii, także przygotowuje rekomendacje pod kątem tych innych zagrożeń, zagrożeń hybrydowych. Współpracujemy z wojskiem, ze służbami - mówił minister.

Jak wynika z opublikowanego w sobotę raportu CERT Polska, w grudniowym ataku hakerzy wykorzystali metodę, z którą specjaliści nie spotkali się nigdy wcześniej.

Atakujący prowadzili bowiem działania ze sterownika WAG PFC200 z wbudowanym modemem komórkowym i kartą SIM. Karta działała w wydzielonej, prywatnej sieci transmisji danych (prywatny APN), obsługiwanej przez operatora energetycznego (OSD) działającego w elektrociepłowni - wskazali eksperci.

Hakerzy prowadzili działania z przemysłowego sterownika

Oznacza to, że hakerzy prowadzili działania z przemysłowego sterownika, z którego następnie dostali się do urządzeń i systemów przemysłowych (OT) działających w elektrociepłowni.

"Wykorzystanie dostępu do sieci OT za pomocą prywatnego APN było według naszej wiedzy pierwszym tego typu przypadkiem zaobserwowanym podczas rzeczywistego ataku. Jego wykonanie było możliwe m.in. z powodu błędnej konfiguracji, która pozwalała na nawiązywanie połączeń pomiędzy dowolnymi urządzeniami w ramach sieci prywatnego APN" - wskazali eksperci.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka1

Motyka: Nie ma prognoz, by wystąpiły przerwy w dostawach prądu ze względu na niski stan Wisły

Nie ma prognoz, by wystąpiły przerwy w dostawach prądu czy ograniczenie dostaw ze względu na niski stan Wisły - poinformował w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. W niedzielę IMGW podał, że na stacji Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano alarmująco niski stan wody - 103 cm.

Duży rachunek za niewytworzony prąd, głównie z fotowoltaiki

Koszt rekompensat, jakie dotychczas trzeba było wypłacić producentom energii z wiatru i słońca, przekroczył już 100 mln zł.

Pompa ciepła z pułapką. Zezwolenie od nadzoru górniczego masz? Grozi ci gigantyczna kara

O komfortowym mieszkaniu, na dodatek samowystarczalnym energetycznie, marzą dziś miliony naszych rodaków w kraju. Gruntowe pompy ciepła mogą po części te marzenia spełnić. Te nowoczesne urządzenia grzewcze, wykorzystujące energię zgromadzoną w ziemi, doskonale nadają się do ogrzewania domu i przygotowania ciepłej wody. Zyskują coraz większą popularność. Nie wszyscy jednak świadomi są tego, że ich instalacja często wymaga zastosowania przepisów ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Warto się z nimi zapoznać, zanim będzie za późno.

7,8 mln zł na rozwój kompetencji w transporcie i energetyce OZE

Ponad 7,8 mln zł może trafić na rozwój kompetencji w transporcie i sektorze OZE w ramach konkursu, którego celem jest ograniczenie niedoboru wykwalifikowanych pracowników w obu branżach - poinformowała w piątek Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Nabór ruszy we wrześniu.