Górnictwo: Unijne rozporządzenie to przyspieszona likwidacja polskich kopalń

fot: Maciej Dorosiński

Menadżerowie spółek górniczych list podpisali w obecności wiceszefa MAP Marka Wesołego (na zdjęciu drugi od prawej)

fot: Maciej Dorosiński

We wtorek, 4 kwietnia, w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej podpisano list skierowany do europarlamentarzystów. Dotyczy on tzw. rozporządzenia metanowego proponowanego przez Parlament Europejski i Radę. Jego zapisy są wymierzone w polskie górnictwo i de facto w projektowanym kształcie przyspieszą likwidację kopalń na Śląsku.

List został podpisany - w obecności wiceministra aktywów państwowych Marka Wesołego - przez prezesa Polskiej Grupy Górniczej Tomasza Rogalę, prezesa Taurona Wydobycie Jacka Pytla oraz wiceprezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej ds. rozwoju Wojciecha Kałużę. Należy dodać, że list został także przygotowany w języku angielskim.

„W związku z pracami Parlamentu Europejskiego nad projektem rozporządzenia PE i Rady w sprawie redukcji emisji metanu w sektorze energetycznym, jako odpowiedzialni za los przedsiębiorstw górniczych w Polsce, uważamy za swój obowiązek zawiadomić Państwa,  że przyjęcie i wprowadzenie w życie rozporządzenia w jego obecnym brzmieniu doprowadzi  w ciągu trzech lat do nagłego zamknięcia 7 kopalń metanowych PGG SA i Tauron Wydobycie SA, a po kolejnych trzech latach – 2 następnych kopalń PGG SA. Rozporządzenie zagraża też kopalniom węgla koksującego: projekt mówi, że po 3 latach nałożone zostaną na te kopalnie limity emisji metanu. Nie wiemy, jakie to będą limity, jednak spodziewać się można, że równie restrykcyjne, jak dla kopalń węgla energetycznego. Jest to tym groźniejsze, że złoża węgla koksowego charakteryzują się znacznie wyższą metanowością. W sumie oznacza to likwidację przynajmniej 50 tys. miejsc pracy w samym górnictwie i około 200 tys. miejsc pracy wokół branży, zależnych od górnictwa, bez jakiejkolwiek szansy zastąpienia utraconych etatów na regionalnym rynku pracy” - czytamy w liście, którego pełną treść wraz z podpisami prezentujemy w załączniku.

Podkreślono w nim także, że rozporządzenie nakłada swe restrykcje na zakłady górnicze tylko jednego kraju UE – Polski, na którą przypada 95 proc. produkcji węgla kamiennego w Unii Europejskiej, a limity emisyjności zapisane w projekcie są niemożliwe do wypełnienia w jakiejkolwiek kopalni głębinowej z pokładami metanowymi.

Szefowie spółek zasygnalizowali także, że wiele metanowych kopalń wykorzystuje nawet 90-100 proc. metanu możliwego do wychwycenia. Niestety żadna z nich nie będzie w stanie funkcjonować po wejściu w życie rozporządzenia.

„Stężenie metanu w powietrzu z wentylacji wyrobisk podziemnych wynosi zaledwie do 0,5 proc. i nie ma dziś na świecie technologii przemysłowych, które umożliwiałyby całkowite, bezpieczne i skuteczne wychwycenie metanu z powietrza wentylacyjnego” - wyjaśnili.

„Stanowczo podkreślamy, że drastycznie malejąca produkcja z unijnych kopalń węgla kamiennego w zestawieniu z rosnącym wydobyciem na świecie nie ma znaczenia dla emisji metanu z górnictwa węglowego w bilansie globalnym (na ponad 8 mld t wydobytych na świecie w 2021 r. krajowe wydobycie stanowiło ok. 0,7 proc.). Tak śladowy efekt redukcyjny metanu z całą pewnością nie usprawiedliwia kosztów w postaci zniszczenia całych gałęzi europejskiego przemysłu” - czytamy w dalszej części listu.

Podkreślono w nim także, że prawie połowa z zagrożonych rozporządzeniem metanowym kopalń produkuje węgiel koksujący, który sama UE wpisała na listę surowców o krytycznym i strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa wspólnoty.

„Jest on niezbędny do wyrobu stali, a wymienione kopalnie są jedynymi w UE producentami tego typu węgla i zaspokajają 25 proc. potrzeb. Ich zamknięcie wywoła konieczność spotęgowania importu, wynoszącego już teraz 75 proc.” - stwierdzono w liście.

„Jesteśmy przekonani, że sensowna korekta treści rozporządzenia powinna zmierzać w kierunku derogacji dla zakładów górniczych węgla kamiennego (ze szczególnym uwzględnieniem kopalń węgla koksującego i kopalń zaplanowanych do zamknięcia w najbliższych latach)” - napisali prezesi, którzy na zakończenie przypomnieli europosłom o ważnym fakcie.

„Prosimy pamiętać, że głosując w sprawie nieakceptowalnego rozporządzenia metanowego, decydują Państwo o losie setek tysięcy ludzi niepotrzebnie zagrożonych utratą pracy i o przyszłości wielomilionowego regionu UE, który zostanie pozbawiony podstaw egzystencji i szans na zrównoważony rozwój”.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.