Górnictwo: Czy powróci Południowy Koncern Węglowy?

fot: Jarosław Galusek/ARC

PZZ Kadra deklaruje gotowość do oprotestowania ustawy ograniczającej górnicze uprawnienia

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wraz z początkiem 2023 roku Tauron Wydobycie został wydzielony ze struktur kapitałowych Grupy Tauron i stał się jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Spółka na razie posługuje się dotychczasową nazwą, ale będzie musiała ją zmienić. Czy wróci do starej?

Tauron Wydobycie, który skupia trzy kopalnie: Sobieski, Janina i Brzeszcze od 1 stycznia stał się niezależną spółką. Dla przedstawicieli strony związkowej w zawartym pod koniec listopada minionego roku porozumieniu najistotniejsze było zagwarantowanie odbioru węgla przez energetykę, co pozwoli na samodzielne funkcjonowanie firmy oraz gwarancje dla załogi. W tym przypadku udało się m.in. wynegocjować 10-letnie gwarancje zatrudnienia oraz jednorazową premię (płatną w dwóch transzach) w wysokości 12 tys. zł brutto.

Póki co spółka może się posługiwać dotychczasową nazwą (przez okres 12 miesięcy), ale do końca tego roku będzie musiała przeprowadzić działania związane ze zmianą marki i systemu identyfikacji wizualnej.

- Do roku czasu mamy również zgodę na używanie obecnej nazwy. Jest wstępna propozycja, by wrócić do starej nazwy, dobrze kojarzącej się kontrahentom, czyli do Południowego Koncernu Węglowego, ale czy tak będzie pokaże czas – powiedział na łamach wydawanego przez Związek Zawodowy Górników w Polsce dwutygodnika „Górnik” Jacek Wandzel, przewodniczący tego związku w ZG Sobieski.

Związkowiec odniósł się także do trudności związanych z okresem przejściowym, w którym znalazła się spółka. Opowiedział, jak sytuacja wygląda w kopalni Sobieski.

- Na obecną chwilę fedrujemy dwoma ścianami. Trzecia jest w przygotowaniu. Jesteśmy jednak chwilowo w trudnej sytuacji w związku z tym przejściowym czasem związanym z wydzieleniem nas z Taurona Polska Energia. Stare umowy się pokończyły. Część jest wydłużonych automatycznie, a część jest zamawianych na nowo. Trwają procesy przetargowe. Są braki na oddziałach. Brakuje niekiedy podstawowych rzeczy, malej mechanizacji. Potrzeby są duże, a możliwości finansowe niekoniecznie. Niestety od jakiegoś czasu, kiedy było już wiadome, że zostaniemy wydzieleni i staniemy się odrębną spółką mieliśmy zmniejszone wydatki finansowe na zakupy tych środków. Stąd i nasze dzisiejsze bolączki – wskazał Wandzel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.