Węglowa refleksja wicepremiera
W obu tych sprawach udzielił on krótkie, aczkolwiek wyczerpujące odpowiedzi. Jest za budową elektrowni atomowej, ale najpierw musi być ona przygotowana pod względem prawnym, bezpieczeństwa itp.
- Nawet – jak powiedział – gdybyśmy dziś podjęli decyzję o jej budowie, to prąd z niej popłynie co najmniej dopiero za dwanaście lat. Natomiast za bezpieczeństwo energetyczne odpowiadamy już dziś.
Pytany o umowę z Katarem i jej szczegóły, pytającą go o to dziennikarkę odesłał do ministra Grada. Niemniej podzielił się znamienną refleksją na ten temat twierdząc, że gaz ziemny nie decyduje o bezpieczeństwie energetycznym naszego państwa.
Jedna trzecia zużywanego przez nas gazu wydobywana jest w kraju i nawet gdyby ze wszystkich kierunków zakręcono nam kurki to sobie poradzimy, bo oprócz własnego gazu mamy jeszcze inne źródła wytwarzania ciepła i energii. O naszym bezpieczeństwie energetycznym – powiedział wicepremier – w 95 procentach decyduje węgiel i nim powinniśmy się przede wszystkim zająć.
Kończąc swoją wypowiedź zwrócił się on do mediów w Polsce z refleksją, że gdyby one tyle uwagi poświęciły sprawom węgla, co zajmują się energetyką atomową i gazową, to sytuacja naszego bezpieczeństwa energetycznego byłaby dużo lepsza.
Można tylko dodać, że gdyby dziennikarze prowadzący wywiady z wicepremierem na tego rodzaju tematy byli do nich przygotowani pod względem merytorycznym, to społeczeństwo polskie lepiej by rozumiało, na czym polega bezpieczeństwo energetyczne Polski.