Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 126.89 USD (+0.56%)

Srebro

85.21 USD (+0.96%)

Ropa naftowa

100.40 USD (-1.24%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.85 USD (+0.30%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 126.89 USD (+0.56%)

Srebro

85.21 USD (+0.96%)

Ropa naftowa

100.40 USD (-1.24%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.85 USD (+0.30%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Węglokoks: węgiel z importu na rynki zagraniczne, w przyszłości być może krajowy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Węgiel importowany może wzbogacać (po wymieszaniu z miałem energetycznym z kopalni Węglokoksu Bobrek-Piekary) mieszankę paliwową, która trafiłaby do sprzedaży również na krajowym rynku - tłumaczy spółka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pierwszy węgiel, sprowadzony z zagranicy przez katowicki Węglokoks, trafi wyłącznie na rynki zagraniczne, w postaci mieszanek węgla krajowego z importowanym. W przyszłości takie mieszkanki mogą trafić także do odbiorców krajowych - wynika z informacji Węglokoksu.

- Prowadzone są zaawansowane rozmowy, zarówno z potencjalnymi odbiorcami zagranicznymi, jak i krajowymi. Wolumen i terminy dostaw będą zależne od zapotrzebowania i uzgodnień z naszymi klientami - powiedział w środę PAP Wojciech Janocha z biura prasowego Węglokoksu. Zaznaczył, że szczegóły rozmów i nazwy potencjalnych kontrahentów objęte są tajemnicą handlową. Spółka zapowiada, że ujawni je, gdy zawarte będą konkretne umowy.

Obecnie Węglokoks realizuje kontrakty już podpisane - w ich ramach w połowie października do Polski trafi pierwsza próbna partia (75 tys. ton) wysokoenergetycznego miału węglowego ze Stanów Zjednoczonych. Importowany węgiel posłuży do stworzenia mieszanek z krajowymi miałami energetycznymi, których Węglokoks ma obecnie na składowiskach prawie pół miliona ton.

Mieszkanki na rynki zagraniczne
- Spółka, by wywiązać z umów z klientami zagranicznymi, planuje tworzenie mieszanek tego węgla z wysokokalorycznym węglem importowanym. Mieszanki będą eksportowane na rynki Czech, Słowacji, Węgier, południowych Niemiec oraz Austrii - podał Węglokoks, zaznaczając, że 75 tys. ton węgla z USA to jak dotąd jedyny surowiec sprowadzany przez spółkę z zagranicy.

W środę "Rzeczpospolita" napisała o tym, że importowany przez Węglokoks węgiel, który miał być sprzedawany wyłącznie zagranicznym klientom, może trafiać także do krajowej energetyki. Przedstawiciele Węglokoksu potwierdzają, że na krajowym rynku jest przestrzeń dla węgla z importu, zmieszanego z surowcem z polskich kopalń.

- Informacja o imporcie przez Węglokoks pierwszego statku z węglem z USA spowodowała szereg zapytań od klientów krajowych o możliwość zakupu takiego węgla. Obecnie spółka skupia się na zabezpieczeniu realizacji kontraktów eksportowych, ale w przyszłości nie wyklucza sprzedaży podobnych mieszanek energetycznych na rynku krajowym - podał Węglokoks.

Miały z kopalni Bobrek-Piekary do wzbogacenia węglem z zagranicy
Należąca do grupy Węglokoksu spółka Węglokoks Kraj w kopalni Bobrek-Piekary produkuje rocznie ok. 1,5 mln miałów energetycznych, które mogą być mieszane z węglem z importu, na potrzeby odbiorców zarówno w kraju, jak i za granicą. Oprócz USA, rozważany jest też import np. z Kazachstanu czy Kolumbii.

Duże zapotrzebowanie na węgiel w kraju wpływa na zmniejszenie realizowanego przez Węglokoks eksportu węgla, w którym spółka specjalizowała się przez kilka dziesięcioleci. W tym roku firma wyśle za granicę ok. 2,5 mln ton węgla, wobec ok. 4 mln ton przed rokiem.

- Spadek, w porównaniu z rokiem ubiegłym, rzeczywiście spowodowany jest większym popytem na rynku krajowym, skutkującym ograniczeniem dostępu do węgli wysokokalorycznych na eksport - wyjaśnił Janocha.

Importu z Rosji nie będzie
Przedstawiciele Węglokoksu podtrzymują wcześniejsze deklaracje, że firma nie zamierza importować węgla rosyjskiego.
- Węgiel z Rosji, obecnie dominujący w wolumenie importowanego węgla do Polski, nie jest przedmiotem naszego zainteresowania, ponieważ jest bezpośrednio sprzedawany przez regionalne przedstawicielstwa największych rosyjskich producentów i tym samym bardzo trudno byłoby o konkurencję cenową - poinformowała spółka.

Dotychczas Węglokoks był eksporterem węgla. Rekordową ilość tego surowca - 43 mln ton - spółka wysłała za granicę w 1984 r. W 2005 r. eksport wynosił 18 mln ton; w 2010 r. było to 8,7 mln ton, a w ubiegłym roku 4 mln ton. Podobny poziom eksportu Węglokoks zakładał początkowo na 2017 r.; później plan zmniejszono do ok. 2,5 mln ton. Łączny polski eksport węgla wyniósł w ubiegłym roku 9 mln ton, wobec importu tego surowca do Polski na poziomie 8,3 mln ton.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tereny dawnej kopalni Miechowice czeka potężna transformacja. Co tam powstanie?

"Silesia Bytom Park" to nowy rozdział w historii dawnej kopalni Miechowice. Na 26 poprzemysłowych hektarach pojawi się nowoczesne centrum aktywności gospodarczej. Tereny od SRK kupiło Towarzystwo Finansowe Silesia.

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.