Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.57 PLN (-3.30%)

KGHM Polska Miedź S.A.

332.85 PLN (+7.37%)

ORLEN S.A.

141.00 PLN (-2.76%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.14 PLN (+1.69%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.73 PLN (+2.55%)

Enea S.A.

22.66 PLN (+1.89%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.00 PLN (-4.21%)

Złoto

4 696.91 USD (+2.93%)

Srebro

77.57 USD (+5.94%)

Ropa naftowa

101.37 USD (-5.90%)

Gaz ziemny

2.72 USD (-2.05%)

Miedź

6.18 USD (+3.16%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.57 PLN (-3.30%)

KGHM Polska Miedź S.A.

332.85 PLN (+7.37%)

ORLEN S.A.

141.00 PLN (-2.76%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.14 PLN (+1.69%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.73 PLN (+2.55%)

Enea S.A.

22.66 PLN (+1.89%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.00 PLN (-4.21%)

Złoto

4 696.91 USD (+2.93%)

Srebro

77.57 USD (+5.94%)

Ropa naftowa

101.37 USD (-5.90%)

Gaz ziemny

2.72 USD (-2.05%)

Miedź

6.18 USD (+3.16%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Węglem i piórem - czyli o sztuce podpisywania umów

Pioro GAL

fot: Jarosław Galusek

W swojej kolekcji Elżbieta Gałuszka zajmująca się protokołem w KW ma 3 rodzaje piór: czarne, zielone i srebrne. Kolorystyka nawiązuje do górniczych barw

fot: Jarosław Galusek

Podpisywanie umów przez Kompanię Węglową to nie tylko sam akt złożenia podpisów na dokumentach i późniejsze uściski dłoni prezesów. W tle tych uroczystości mamy osoby z drugiego planu, które dbają o to, by przebiegały one zgodnie z założonym scenariuszem i nie dochodziło do wpadek protokolarnych.


Kimś takim w Kompanii jest Elżbieta Gałuszka, kierownik zespołu ds. promocji w Biurze Zarządu Kompanii Węglowej, która działa dyskretnie na zapleczu, by szefowie tej największej firmy górniczej w Europie mogli spokojnie składać podpisy na wcześniej wynegocjowanych kontraktach. Jej kolekcja wiecznych piór, których używają prezesi, jak do tej pory działa bez zarzutu.

– Kompania Węglowa jest firmą, która w sposób szczególny dba o wizerunek – zapewnia pani Elżbieta. – Umowy podpisywane są najczęściej w Sali Kolegialnej w budynku, gdzie dawniej była siedziba Ministerstwa Górnictwa i Energetyki. My kontynuujemy dobre tradycje ministerstwa, dokładamy szczególnej staranności, by ceremonia podpisania umowy miała odświętny charakter.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Sprawdzenie i przygotowanie do użycia wiecznych piór markowych firm, to wbrew pozorom nie jest błaha rzecz. Wszyscy doskonale pamiętamy, jak prezydent Lech Kaczyński ratyfikował „Traktat Lizboński”. Pióro, którym miał on podpisać akt ratyfikacji, odmówiło posłuszeństwa i zapadła konsternacja. Ostatecznie prezydent złożył podpis innym piórem, zaś to wadliwe wylądowało na aukcji charytatywnej.

W Kompanii Węglowej do tak zaskakującej sytuacji raczej nie dojdzie, gdyż pani Elżbieta działa zgodnie z zasadą, że „przezorny zawsze ubezpieczony”.

– Godzinę przed podpisaniem umowy sprawdzam te pióra, a przede wszystkim rozpisuję je. Tak, by nic nie zakłóciło momentu podpisania dokumentów – zdradza sekrety swojej kuchni zawodowej Gałuszka. – Po rozpisaniu piór, kładę je na stół. Jeszcze się tak nie zdarzyło, by na stole leżały niesprawdzone pióra. Ilu członków podpisuje umowy, tyle piór jest na stole. No i zawsze mam w żelaznej rezerwie dwa dodatkowe pióra. Po podpisaniu umów wręczamy naszym kontrahentom na pamiątkę te pióra, które były w użyciu.

Kolorystyka nieprzypadkowa

Goście często odruchowo sięgają po swoje pióra i szybko je chowają do kieszeni, gdy widzą, że gospodarz przygotował na stole firmowe egzemplarze. Tak było w czerwcu 2008 r., gdy szef Grupy RWE Juergen Grossman, w obecności wicepremiera Waldemara Pawlaka, podpisał porozumienie z Kompanią. Jego celem była budowa nowoczesnej elektrowni, bazującej na węglu z kopalń Kompanii. W trakcie uroczystości znamienna była scena, gdy wicepremier Pawlak wyjął własne pióro, by złożyć nim swój podpis na umowie. Widząc na stole lśniące egzemplarze w futerałach, dyskretnie schował swój „sprzęt”.

W swojej kolekcji pani Ela ma 3 rodzaje piór: czarne, zielone i srebrne. Wbrew pozorom, kolorystyka nie jest przypadkowa i nawiązuje do górniczych barw oraz logo Kompanii.

– Zielonym piórem było podpisywane porozumienie z RWE, z kolei czarnym niedawna umowa z ArcelorMittal Poland. Natomiast srebrne pióra rzadziej są używane, służą bardziej jako gadżety – wyjaśnia Gałuszka, która zajmuje się również innymi kwestiami związanymi z wizerunkiem firmy. – Podczas uroczystości podpisania umowy banery w sali muszą być tak ustawione, by logo Kompanii Węglowej było widoczne. Nasze logo znajduje się także w piórnikach i na przygotowanych wizytówkach. Jeżeli na spotkanie zapraszamy media, to wszystkie materiały prasowe muszą mieć logotyp Kompanii. Jest on stosunkowo młodym logotypem. Od 2003 roku logo jest uproszczone w formie, a jednocześnie nowoczesne. Mam nadzieję, że jest rozpoznawalne i nikt nie pomyli Kompanii z... kampanią – żartuje pani Elżbieta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Plaża, która zachwyca i wypoczynek, który zostaje w pamięci – poznaj uroki Jarosławca

Są takie miejsca nad polskim morzem, do których chce się wracać. Pachną sosnowym lasem, szumią falami, kuszą spacerami o zachodzie słońca i dają to, czego w codziennym zabieganiu najbardziej nam brakuje, czyli prawdziwy odpoczynek. Jednym z takich miejsc jest Jarosławiec, malownicza nadbałtycka miejscowość, która od kilku lat zachwyca turystów nie tylko klimatem rodzinnego kurortu, ale też niezwykłą plażą znaną jako „polski Dubaj”.