Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.85 PLN (+0.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

295.50 PLN (+0.51%)

ORLEN S.A.

129.56 PLN (+0.51%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.38 PLN (-1.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.38 PLN (-0.30%)

Enea S.A.

20.82 PLN (-1.14%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.15 PLN (0.00%)

Złoto

5 181.91 USD (+0.46%)

Srebro

87.00 USD (+1.90%)

Ropa naftowa

97.91 USD (+1.06%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.34%)

Miedź

5.90 USD (+0.18%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.85 PLN (+0.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

295.50 PLN (+0.51%)

ORLEN S.A.

129.56 PLN (+0.51%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.38 PLN (-1.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.38 PLN (-0.30%)

Enea S.A.

20.82 PLN (-1.14%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.15 PLN (0.00%)

Złoto

5 181.91 USD (+0.46%)

Srebro

87.00 USD (+1.90%)

Ropa naftowa

97.91 USD (+1.06%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.34%)

Miedź

5.90 USD (+0.18%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Węgiel tak, atom niekoniecznie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Unia narzuca cele, ale środki można przeznaczyć na modernizację naszych mocy wytwórczych, które z przestarzałych zmienią się w nowoczesne, efektywniejsze, które będą działać przez kilkadziesiąt lat i w niesamowity sposób przyczynią się do zmniejszenia emisji CO2 - uważa Bogdan Marcinkiewicz

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Przez cały czas nasi oponenci - "zieloni" czy socjaliści - zarzucali nam, że nie realizujemy tego, co zostało narzucone. My jednak z uporem maniaka staraliśmy się tłumaczyć, że chodzi o miejsca pracy, rozwój gospodarczy i przemysłowy i o to, by przemysł nie wyniósł się na wschód czy do USA - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą BOGDAN MARCINKIEWICZ, eurodeputowany...

Kończy się powoli kadencja europarlamentu. Jakby ją Pan podsumował z punktu widzenia człowieka, który reprezentuje Śląsk?
Od początku swojej kadencji zastanawiałem się, jak reprezentować tych, którzy mnie wybrali, i jednocześnie realizować mandat polityczny. Postanowiłem więc, że pracy politycznej będzie bardzo mało, bo nie jestem zawodowym politykiem. Skupiłem się więc na pracy merytorycznej. Przyszedłem z branży węglowo-gazowej. Na tym się znam i na tej płaszczyźnie postanowiłem się skupić.

No właśnie. Pana kadencji towarzyszyły różne wydarzenia, także cykliczne, takie jak np. Europejskie Dni Węgla, które w stolicy Europy starały się zwracać uwagę na tematy niekoniecznie popularne, takie jak górnictwo czy przemysł oparty na węglu. Jaka okazała się skuteczność tych inicjatyw? Co nam to dało?
Parlament Europejski to miejsce, w którym ścierają się ze sobą różne spostrzeżenia, opinie, ale jest też miejscem, w którym wykuwane jest prawo, konsultowane później z Komisją Europejską i Radą. Wszystko, co się tu działo, było konsekwencją zdarzeń jeszcze z poprzedniej kadencji, takich jak m.in. wdrożenie pakietu klimatycznego. Przez cały czas nasi oponenci - "zieloni" czy socjaliści - zarzucali nam, że nie realizujemy tego, co zostało narzucone. My jednak z uporem maniaka staraliśmy się tłumaczyć, że chodzi o miejsca pracy, rozwój gospodarczy i przemysłowy i o to, by przemysł nie wyniósł się na wschód czy do USA. Aby się przed tym bronić, musimy mieć niską cenę energii. A mamy przecież atrybuty w postaci surowców. Ostatnie pięć lat pokazało, że np. Niemcy - na początku sceptyczni - teraz patrzą już głównie na surowce, intensywnie budują elektrownie węglowe, bo mają tego węgla dużo.

My też mamy surowce na wyciągnięcie ręki, a mimo to wisi nad nami widmo unijnych zobowiązań, które mogą w ten przemysł uderzyć. Jak możemy się przed tym obronić?
Cały czas się bronimy. W parlamencie, w Radzie. To po pierwsze. Po drugie nasze wydobycie jest coraz bardziej kosztowne, coraz głębsze, ale mamy te surowce. Kłania się tu plan zoptymalizowania pracy spółek wydobywczych i energetycznych w Polsce. Przydałby się taki duży narodowy plan. Mamy środki unijne, które można zainwestować w takie przedsięwzięcia. Unia narzuca cele, ale środki można przeznaczyć na modernizację naszych mocy wytwórczych, które z przestarzałych zmienią się w nowoczesne, efektywniejsze, które będą działać przez kilkadziesiąt lat i w niesamowity sposób przyczynią się do zmniejszenia emisji CO2.

A jak to mogłoby pójść w parze z energetyką jądrową? Parę dni temu rząd przyjął program i wszystko wskazuje na to, że prędzej czy później powstanie u nas elektrownia atomowa.
Jestem tymi decyzjami trochę zdziwiony. Wspomniani Niemcy likwidują u siebie elektrownie jądrowe, a u nas pojawia się taka sprawa. To jest długotrwały proces, aby zaprojektować, wybudować i uruchomić taką elektrownię. Jeśli nam się to uda w ciągu najbliższych 20 lat i tak powstanie u nas tylko jedna taka elektrownia. Boję się, że jeśli przy tym będziemy - co musimy zrobić - modernizować naszą energetykę węglową, realizować plany dotyczące gazu łupkowego, to braknie nam środków na pokrycie zobowiązań na tych trzech polach. To pochłania straszne ilości pieniędzy, choć może rząd ma plan, skąd takie pieniądze wziąć. Podsumowując: uważam, że węgiel tak, łupki tak, bo sprawa się rozwija, ale atom - tak sobie, bo potrzebne są na to duże środki, a w dodatku nie mamy w tej materii doświadczenia.

Podkreśla Pan konieczność inwestowania w rozwój branży węglowej w Polsce, jednak nowy rok zaczął się dla niej raczej kiepsko. Jedna ze spółek - Kompania Węglowa boryka się z dużymi trudnościami. Jak Pan widziałby najbliższy rok dla polskiego górnictwa?
Uważam, że wszyscy uczestnicy procesu powinni przeprowadzić dogłębną analizę i dojść do jakiegoś konsensusu. Na pewno da się to połączyć ze środkami unijnymi, które mamy w najbliższej perspektywie. Można je pozyskać np. na kwestie związane z energetycznym wykorzystaniem metanu. Uważam też, że przy dużym zaangażowaniu ministerstw skarbu i gospodarki trzeba podjąć kroki naprawcze, modernizacyjne. W perspektywie kilku lat może skończyć się to wejściem na giełdę, aby pozyskiwać kolejne środki na inwestycje. Trzeba też ustabilizować trochę rynek podażowo-popytowy. Bo dlaczego ma być tak, że produkujemy węgiel, który leży na zwałach, a polskie elektrownie biorą go, nie wiadomo skąd. Skoro jest tu wspólny właściciel, to dlaczego tego nie zrobić? Mogą powstać wieloletnie umowy korzystne dla obu stron.

Sugeruje Pan tutaj porozumienie, współpracę między resortami gospodarki i skarbu?
Nie. Raczej biznesową, handlową współpracę między spółkami. Oczywiście musi być akceptacja polityczna i towarzyszący jej jednoznaczny sygnał, ale jest wolny rynek i dlaczego nie można chronić się nawzajem?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Potencjał eksportowy Polski wzrósł siedmiokrotnie od akcesji do UE

Wartość eksportu towarów z Polski w 2025 roku wyniosła 366,2 mld euro, co oznacza wzrost o 3,7 proc. w stosunku do 2024 roku – wynika z danych GUS. To też kilkukrotnie więcej niż w 2004 roku, kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej. Blisko 75 proc. produktów wysyłamy do państw członkowskich, a ich swobodny przepływ umożliwia wspólny rynek. Zdaniem ekspertów stał się on trampoliną dla polskiego eksportu, na czym korzystają zarówno firmy, jak i konsumenci. Wciąż jednak napotyka on szereg wewnętrznych barier.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Glapiński: NBP może sprzedać część złota, a zysk przeznaczyć na zbrojenia

NBP może sprzedać na giełdzie w Londynie część swoich zasobów złota, a nadwyżkę wynikającą z różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży przeznaczyć na zbrojenia - poinformował w środę prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Dziesiątki milionów na rozwój sosnowieckiej edukacji

Sosnowiec rozpoczyna modernizację pracowni zawodowych w szkołach. Tym razem miasto rozbuduje infrastrukturę w sześciu budynkach. Ponad 13 mln zł będzie pochodzić ze środków zewnętrznych. To kolejna cześć planu na rozwój sosnowieckiej oświaty.