Węgiel sypie się na tory

Statystycznie jeden funkcjonariusz SOK ochrania 30 km szlaków kolejowych biegnących przez Górny Śląsk!

Kradzieże węgla na śląskich szlakach kolejowych to prawdziwa plaga. Padają nawet swoiste rekordy. W ub.r. kilkunastoosobowa szajka zatrzymała w okolicach Szopienic pociąg towarowy relacji Zabrzeg Czarnolesie – Tarnowskie Góry, usypując prawie 70 t węgla!

Do rejonów o największym zagrożeniu kradzieżami należą szlaki kolejowe biegnące przez Siemianowice Śląskie, Mysłowice oraz katowickie dzielnice Szopienice i Dąbrówka Mała, a więc tam, gdzie dużo jest stacji, bocznic i grup odstawczych.
Przestępcy uszkadzają semafory, kładą na tory kukły pozorujące leżącego człowieka, aby wymusić hamowanie składu, grożą maszynistom. Narastająca agresja, brutalność i arogancja tego typu grup przestępczych stanowią o determinacji, z jaką działają złodzieje.
W walce na torach padły już pierwsze strzały z broni palnej. Oddali je niedawno w obronie własnej funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei patrolujący szlak Sosnowiec Dańdówka – Sosnowiec Kazimierz.
Mundurowym udało się schwytać w ub.r. 331 sprawców kradzieży węgla. To i tak dobry wynik, zważywszy chociażby na fakt, że statystycznie jeden funkcjonariusz SOK ochrania
30 km szlaków kolejowych biegnących przez Górny Śląsk!

Tymczasem firmy spedycyjne toczą w nieskończoność dyskusję z zarządem Polskich Linii Kolejowych o tym, kto powinien wziąć na siebie ciężar odszkodowań za skradzione mienie.
Przewoźnicy narzekają na fatalny stan torowisk na Śląsku. Ich zdaniem poprawa infrastruktury kolejowej ograniczyłaby znacznie złodziejski proceder. Kolejarze bronią się, doradzając przewoźnikom, by doskonalili metody zabezpieczania wagonów.
Obie strony na próżno szukają rozwiązania, a węgiel w coraz większych ilościach sypie się na tory.

Węglarki na celowniku

Pojedynki toczone z grupami przestępczymi, wyspecjalizowanymi w napadach na transporty węgla, to przysłowiowa walka z wiatrakami. Próby poszukiwania złotego środka, który skutecznie ograniczyłby ten proceder, na razie spełzają na niczym.
Usyp 30 t węgla to dla nich trzy minuty roboty. Trzeba tylko skutecznie zatrzymać pociąg, na przykład kładąc na tory znaleziony na wysypisku śmieci tapczan lub wypchany wór, przypominający kształtem leżącego na torach człowieka. Potem w ruch idą łomy. Tak było na stacji Stawiska-Mysłowice. Złodzieje w mgnieniu oka opróżnili sześć wagonów węgla. Pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem zorganizowali w ciągu trzech dni aż jedenaście skoków na pociągi i ukradli 60 t węgla i koksu.

Taniej niż na składzie

– Na Górnym Śląsku proceder kwitnie w najlepsze. Do napadów na pociągi dochodzi codziennie. Złodzieje wysypują na tory od kilku do kilkudziesięciu ton węgla, który następnie zbierają i sprzedają taniej niż legalni dostawcy. Są w stanie zarobić nawet kilkaset złotych dziennie. Wiele też nie ryzykują. Schwytanym na gorącym uczynku trudno udowodnić, że dopuścili się poważnego przestępstwa. Rzadko trafiają za kratki na dłużej– informuje insp. Aleksy Cieślik, rzecznik Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Katowicach.
Skala zjawiska jest już na tyle duża, że towarzystwa ubezpieczeniowe odmawiają firmom spedycyjnym wystawiania polis na wypadek kradzieży węgla w drodze do odbiorcy.
Dla przykładu spółka PKP Cargo, która każdego roku traci z tego tytułu około 5 mln zł, musi pokrywać straty swych kontrahentów z własnej kasy.
– Oczywiście że występujemy z roszczeniem regresowym do PLK. Ale to są bardzo trudne rozmowy. Bywa, że w drodze porozumienia kompensujemy wzajemne należności, na przykład za udostępnienie infrastruktury – wyjaśnia Zbigniew Łuszczyński, dyrektor Biura Ekspedycji PKP Cargo.
Jak przyznaje, 5 mln zł strat wobec
4 mld zysku to przysłowiowa kropla w morzu, ale z usypami węgla tak czy siak walczyć trzeba. Pytanie tylko jakim sposobem.
Zdaniem specjalistów z Polskich Linii Kolejowych i SOK kluczowe znaczenie w walce z procederem usypów ma właściwe zabezpieczanie wagonów z transportem paliw stałych. Jak twierdzą, nie zawsze jest ono na tyle doskonałe, by przechytrzyć złodzieja.

W poszukiwaniu złotego środka

W Cargo zapewniają, że nie ma skuteczniejszych zabezpieczeń drzwi wagonów niż te, które już się stosuje. Można je na dobrą sprawę zaspawać, ale...
– Taki wagon nie nadaje się później do transportu żadnych innych towarów, a przecież nie tylko węgiel przewozimy koleją – rozkłada ręce Łuszczyński.
W DB Schenker zaspawali jednak pewną część taboru. Mało tego, na newralgiczne trasy wysyłani są wraz z transportem specjalnie wyszkoleni ochroniarze. I to nie pomogło.
– Podstawowe straty ponoszone przez firmę to utrata planowanych przychodów z niedostarczonego towaru oraz odszkodowania, jakie musimy wypłacić klientom za utracony towar – podsumowuje Andrzej Wyszyński, rzecznik DB Schenker.
O jakie pieniądze chodzi? Tego nie chce ujawniać.

Spedytorzy doradzają za to kolejarzom, aby w jak najkrótszym czasie poprawili stan infrastruktury, zwłaszcza na Śląsku.
– Pędzący pociąg towarowy trudniej zatrzymać – zauważa Zbigniew Łuszczyński, choć – jak przyznaje – złodzieje i tak znajdą sposób, by dopiąć swego.
Za szukanie złotego środka na złodziei węgla wziął się już sam komendant główny policji, pod którego auspicjami działa sztab ekspertów, złożony z sokistów, ekspertów z PLK, spółek spedycyjnych i policji. Jedna narada goni drugą. Co z nich wynika? Na razie nic. Za to liczba napadów na pociągi z węglem rośnie w zastraszającym tempie. Z danych statystycznych Straży Ochrony Kolei wynika, że w 2010 roku nastąpił wzrost tego typu przestępczości aż o 37 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

EuroBasket, nowa Arena i czyste powietrze. Katowice podsumowały 2025 rok

W ubiegłym roku głośno o Katowicach było m.in. przy okazji rozgrywanych również w stolicy województwa śląskiego mistrzostw Europy w koszykówce, a więc EuroBasketu 2025. Katowice dalej też umacniały swoją pozycję jako nowoczesna, innowacyjna i dynamicznie rozwijająca się stolica Metropolii. Raport o stanie miasta Katowice 2025 został stworzony z myślą o mieszkańcach, aby dostarczyć im kompleksowej wiedzy na temat sytuacji finansowej miasta, realizacji kluczowych zadań, programów i strategii w 2025 roku oraz budżetu obywatelskiego. W piątek 29 maja dokument został przekazany radnym Rady Miasta Katowice.

Kolejny etap rewitalizacji szybu „Franciszek” w Rudzie Śląskiej

Władze Rudy Śląskiej podpisały umowę na kolejny etap rewitalizacji zabytkowego kompleksu szybu „Franciszek”. W zdegradowanych poprzemysłowych budynkach powstaną m.in. mieszkania wspomagane, a w przestrzeni pomiędzy budynkami miejsce integracji i aktywności dla mieszkańców.

Tempo zamykania elektrowni węglowych zwalnia. Surowiec wraca do łask, ale to nie potrwa długo

Bez węgla trudno będzie ustabilizować dostawy energii, gdy produkcja z elektrowni wiatrowych i słonecznych zacznie się wahać.

Sytuacja JSW na rynku stali i koksu. Europejscy producenci uruchamiają ponownie wielkie piece

W pierwszym kwartale 2026 r. europejski rynek stali wszedł w nowy etap regulacji klimatycznych. To początek pełnego wdrożenia unijnego mechanizmu CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism), który ma chronić lokalnych producentów przed nieuczciwą konkurencją z krajów o niższych standardach emisyjnych. Jak wyglądała w tym czasie sytuacja JSW?