Węgiel pozostaniepolskim złotem\"
Polskiemu górnictwu najbardziej potrzeba dziś inwestycji. Bardzo restrykcyjna i w pewnym sensie nawet bolesna reforma naszego przemysłu węgla kamiennego przyniosła oczekiwane rezultaty. Pozytywny efekt restrukturyzacji, który spotkał się później z dobrą koniunkturą na węgiel, nie został jednak optymalnie wykorzystany do zbudowania silnej pozycji sektora na przyszłość. Zaniechano inwestycji, co między innymi odbija się dziś mniejszym o 2,8 mln ton wydobyciem w porównaniu z rokiem poprzednim. W tym czasie spadła też sprzedaż o 1,5 mln ton. T
ymczasem zapotrzebowanie na węgiel, zarówno w kraju, jak i za granicą, wzrasta. Gdyby wcześniej przeprowadzono konieczne inwestycje, już teraz czerpalibyśmy korzyści. A tak musimy znowu gonić stracony czas. Spółki czeka zatem ogromne wyzwanie. Należy uruchamiać nowe pokłady węgla. Te inwestycje są kosztowne i wymagające czasu, ale konieczne. Gdyby wystartować z nimi obecnie, to i tak efekty można będzie konsumować najwcześniej za dwa lata. Nikt nie da gwarancji, że wówczas będziemy mieć nadal tak dobrą koniunkturę na węgiel, jak teraz. Z drugiej jednak strony, planując przyszłość polskiej energetyki, nie można odejść od węgla. Jest to główne źródło pozyskiwania energii i nawet, gdybyśmy zwiększyli jej produkcję z gazu, bądź źródeł odnawialnych, to i tak węgiel wciąż będzie stanowić podstawę bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Skąd więc czerpać środki na inwestycje? Trudno stawiać tezę, że w jakikolwiek inny sposób, niż poprzez prywatyzację branży, przynajmniej częściową. Poza tym ze środków własnych poszczególnych spółek i źródeł kredytowych. Tu może wyniknąć problem, bowiem kredyty nie będą dla wszystkich jednakowo dostępne. Na pewno kapitał zewnętrzny pozyskać można poprzez giełdę, ale niekoniecznie tylko tą drogą. Inwestorzy finansowi, a w szczególności branżowi, nie powinni być z tej ścieżki eliminowani już na starcie. Obecnie pracujemy nad strategią energetyczną do 2030 r. To zajmie rządowi co najmniej kilka miesięcy. Nie ma jednak cienia wątpliwości, że węgiel pozostanie „polskim złotem”.
Aby w pełni go wykorzystać, będzie trzeba sięgnąć po „czyste” technologie. Zadanie jest gigantyczne, lecz należy do przyszłości i nie rozwiąże nam bieżących problemów, nawet w perspektywie pięciu najbliższych lat. Teraz istnieje pilna potrzeba prowadzenia właściwej polityki państwa
wobec regulacji unijnych związanych z emisją dwutlenku węgla, wspierania badań naukowych nad „czystymi” technologiami i wdrażania ich w życie. Te działania powinny być równolegle