Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 097.54 USD (-0.02%)

Srebro

84.45 USD (+0.06%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.23 USD (-0.25%)

Miedź

5.83 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 097.54 USD (-0.02%)

Srebro

84.45 USD (+0.06%)

Ropa naftowa

101.75 USD (+5.03%)

Gaz ziemny

3.23 USD (-0.25%)

Miedź

5.83 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

128.60 USD (-0.23%)

Węgiel polski kontra węgiel... lubelski

fot: ARC

Do Polski zdążyła dotrzeć europejska obsesja na punkcie węgla. Były już prezes Euracoal Paweł Smoleń słusznie zauważył kiedyś, że unijna polityka antyemisyjna zmieniła się w politykę antywęglową - stwierdza Dawid Salamądry

fot: ARC

Polska Grupa Górnicza wzięła sobie do serca swoją nazwę i szykuje ekspansję na terytoria, do których do tej pory było jej za daleko i na których niepodzielnie rządziła lubelska Bogdanka. Za chwilę podobny kierunek obrać może powstający właśnie Polski Holding Węglowy. Nazwa zobowiązuje.

Lubelska Bogdanka była od lat stałym dostawcą elektrowni w Ostrołęce, należącej do gdańskiej Energi. Bliskość elektrowni z kopalnią i niezbyt wygórowane wymagania jakościowe odbiorcy (wykluczające możliwość zmiany dostawcy na np. lepszy pod względem parametrów kaloryczności i zawartości siarki węgiel z Rosji) sprawiała, że był to układ wręcz idealny. Obok należącej do Enei elektrowni w Kozienicach, ostrołęcki zakład był jednym z kluczowych klientów LW Bogdanki. Teraz jednak pozmieniały się nieco struktury właścicielskie pomiędzy producentami prądu i węgla, co może znacząco wpłynąć na to, jak będą przebiegały kierunki dostaw surowca na mapie Polski.

Polska Grupa Górnicza powstała dzięki zaangażowaniu się w nią przede wszystkim koncernów energetycznych. Jednym z nich była właśnie Energa, która swoje zakłady posiada tylko na północy kraju, nigdy więc nie była ciekawym klientem dla śląskich kopalń. Teraz, kiedy gdański koncern wyłożył w Katowicach pieniądze na stół, żeby pomóc postawić PGG na nogi (obejmując 15,7 proc. udziałów, docelowo 17,1 proc.), oczywiste wydaje się, że będzie chciał skorzystać z możliwości zdywersyfikowania dostaw i postawić na "swoje" kopalnie. Dali temu wyraz prezesi obu firm, kiedy dwa tygodnie temu podpisali list intencyjny na odbiór 2 mln t węgla do nowego bloku w Ostrołęce (Ostrołęka C) i kolejnego miliona ton do już istniejących instalacji (Ostrołęka B).

Prezes Dariusz Kaśków tłumaczy, że decyzja była najkorzystniejszą z możliwych z punktu widzenia ekonomiki elektrowni, a cena zaoferowanego węgla z dostawą ze Śląska do północno-wschodnich granic województwa mazowieckiego będzie rynkowa. Umowa na dostawy węgla do Ostrołęki C ma obowiązywać na następne 30-40 lat.

W Katowicach już zacierają ręce (prezes Tomasz Rogala cieszy się, że taki kontrakt pozwoli myśleć o inwestycjach w proces wydobywczy), tymczasem prezes lubelskiej Bogdanki stara się póki co zachować zimną krew i oświadcza, że współpraca z elektrownią Ostrołęka będzie kontynuowana. W podobnym tonie wypowiada się minister Grzegorz Tobiszowski, który zapewnia, że nikt z Ostrołęki Bogdanki wyrugować nie chce. Z tego też powodu Bogdanka nie zamierza się zwijać z produkcją i utrzyma ją w najbliższych latach na obecnym poziomie 8-9 mln t rocznie. Z drugiej strony deklarację mającej technicznie możliwości wydobywcze na poziomie 11 mln t kopalni można odebrać jako zahamowanie rozwoju. Te 2 mln t to właśnie zapotrzebowanie nowego bloku w Ostrołęce. Rozwijać chce się natomiast właśnie elektrownia, ale już nie sama z obecnym właścicielem, a z... właścicielem Bogdanki.

Enea podpisała z Energą list intencyjny ws. budowy nowego bloku klasy 1000 MW w Ostrołęce. Przetarg powinien być ogłoszony jeszcze w tym roku, obecnie trwają analizy ekonomiczne. Wcześniej Enea zainwestowała w nowy blok 1075 MW w Kozienicach, więc dysponuje szeroką wiedzą na temat tego typu inwestycji. I tak jak jeszcze kilka miesięcy temu Bogdanka mogła cieszyć się z planów rozbudowy Ostrołęki, tak dzisiaj nie wiadomo nawet, czy będzie jej dane otwierać szampana z okazji stawiania nowego bloku w Kozienicach.

Jest już na 100 proc. pewne, że Enea zaangażuje się w zamianę Katowickiego Holdingu Węglowego w Polski Holding Węglowy. Co więcej, z 350 mln zł wkładu będzie jego większościowym udziałowcem, co de facto oznacza, że z grupy paliwowo-energetycznej z jedną kopalnią stanie się grupą z trzema kopalniami (w PHW mają się docelowo znaleźć dwa zakłady). Już na starcie Holding będzie musiał się wykazać zwiększoną sprzedażą, więc kontrakt na dostawy do nowego bloku w Kozienicach będzie dla niego wybawieniem. To również dla Bogdanki oznaczać będzie ni mniej, ni więcej tylko właśnie zatrzymanie rozwoju w kierunku wydobycia na poziomie 11 mln t rocznie. Pytanie tylko, czy na tym zatrzyma się apetyt starego/nowego producenta, czy będzie chciał śladem PGG odbić Bogdance kawałek kozienickiego tortu?

W najgorszym możliwym wariancie, czyli właśnie stracie części dostaw do Ostrołęki i Kozienic, Bogdanka stanąć może przed dużym problemem sprzedażowym. Teoretycznie mogłaby pójść w tym samym kierunku co Polska Grupa Górnicza, czyli odbicia z rąk importerów rynku ciepłowniczego, w tym przypadku na ścianie wschodniej. Niestety, węgiel w Zagłębiu Lubelskim, gdzie fedruje Bogdanka, jest raczej marnej jakości i nadaje się tylko do elektrowni. Z tego samego powodu w sferze mrzonek pozostają powtarzające się od roku deklaracje LWB o wejściu na rynek ukraiński. Wprawdzie ostatnio DTEK zamówił z Polski 70 tys. t, ale był to węgiel koksowy, bliższy parametrami antracytowi zamówionemu w tym samym czasie z RPA. Pomimo renty geograficznej, dobrej logistykie i sprzyjającej atmosfery politycznej, Bogdanka nie ma co liczyć na wejście na tamten rynek. Zupełnie odrębnym wątkiem jest jeszcze niewypłacalność wschodnich partnerów...

Czy szykuje się nowa wojna w branży, tym razem polsko (śląsko)-lubelska? Wszystko zależy tylko od apetytu spółek katowickich oraz tego, jakie decyzje właścicielskie podejmować będzie Enea, która trochę naciskana (PHW) i trochę na własne życzenie (LWB) stanie się za chwilę drugim największym producentem węgla kamiennego w Polsce i Unii Europejskiej.

Dawid Salamądry, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i portalu polishcoaldaily.com.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tereny dawnej kopalni Miechowice czeka potężna transformacja. Co tam powstanie?

"Silesia Bytom Park" to nowy rozdział w historii dawnej kopalni Miechowice. Na 26 poprzemysłowych hektarach pojawi się nowoczesne centrum aktywności gospodarczej. Tereny od SRK kupiło Towarzystwo Finansowe Silesia.

Fitch podwyższa prognozę wzrostu PKB Polski w '26 do 3,6 proc.

Agencja Fitch podwyższyła prognozę dynamiki PKB Polski w 2026 r. do 3,6 proc. z 3,2 proc., a w bieżącym roku prognozuje jeszcze jedną, ostatnią obniżkę stóp przez RPP o 25 pb. - podano w kwartalnym raporcie agencji.

Nie takie hałdy straszne, jak je malują

Wokół hałd narosło wiele opowieści o tym, jak potrafią uprzykrzyć życie, jak bardzo trują i niszczą wszystko, co na nich rośnie. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazał, że Europa nie ma autonomii energetycznej

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie uwidoczniła brak pełnego bezpieczeństwa energetycznego Europy - ocenili w opublikowanym w czwartek komentarzu analitycy Allianz Trade. W ich opinii, choć zależność Europy od rosyjskiego gazu uległa poprawie, jest to jednak zastąpienie jednej zależności inną.