Węgiel nie jest taki straszny...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kolejna grupa zmian związana jest z uzupełnieniem delegacji ustawowych dotyczących m.in. paliw odnawialnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Węgiel dla polskiej energetyki będzie podstawowym paliwem jeszcze przez lata; nie trzeba z niego rezygnować, by poprawić jakość powietrza - mówili eksperci podczas debaty nt. gospodarki niskoemisyjnej. Ich zdaniem w większym stopniu należy wykorzystać biowęgiel, kogenerację czy technologie CCU.

Naukowcy oraz przedstawcie branży energetycznej podczas piątkowej debaty "Węgiel i niskoemisyjne ciepło jako element polskiej drogi do gospodarki niskoemisyjnej" dyskutowali m.in. nad problemem niskiej emisji towarzyszącej spalaniu węgla.Według organizacji międzynarodowych, m.in. UE oraz WHO, Polacy od lat oddychają zanieczyszczonym powietrzem. Polskie miasta są w czołówce europejskich metropolii pod względem smogu. Według szacunków z powodów zanieczyszczeń powietrza w Europie rocznie umiera ok. 440 tys. osób, w Polsce jest to ok. 44 tys. Chodzi głównie o tzw. niską emisję, czyli zanieczyszczenia pyłami zawieszonymi PM10 i PM2,5 pochodzącymi z transportu czy palenia paliwami stałymi w przydomowych kotłowniach. W opinii KE przez co najmniej pięć ostatnich lat, w tym w roku 2014, dobowe dopuszczalne wartości pyłu zawieszonego w powietrzu (PM10) były stale przekraczane w 35 spośród 46 stref jakości powietrza w Polsce. Ponadto w dziewięciu strefach stale przekraczane były również roczne dopuszczalne wartości.

Prof. Zbigniew Bis z Politechniki Częstochowskiej przekonywał w piątek, że "reforma ogrzewania" w Polsce przede wszystkim powinna dotyczyć właśnie indywidualnych palenisk. Przedstawiciele branży mówili, że w dużej energetyce stosowane są takie technologie, które pozwalają skutecznie ograniczać szkodliwe substancje, jakie mogą przedostawać się do środowiska. Mówili, że oddawana do środowiska woda, która wykorzystywana jest w produkcji, jest też często czystsza, niż ta pobrana.

- Niska emisja bierze się stąd, że węglem pali się w przestarzałych urządzeniach, nieprzystosowanych do obecnych wymogów - zwrócił uwagę prof. Bis.

Jego zdaniem, w przydomowych kotłowniach i piecach powinno się więcej palić niskoemisyjnymi paliwami biokompozytowymi. Wyjaśnił, że uczeni stworzyli go na bazie miału węglowego i biomasy.

Przyznał, że miały węglowe mają "złą opinię", a biomasa sprawia problemy przy jej spalaniu.

- Połączenie ich powoduje, ze jest to bardzo przyjazne paliwo. Rozpala się szybko, ponieważ w porównaniu do zwykłego węgla ma elementy biomasy. Spala się też czystym płomieniem, ponieważ ograniczona jest część substancji lotnych (które są w miałach węglowych - PAP), które odpowiadają za smog i zanieczyszczenia powietrza - argumentował profesor.

Bis dodał, że z przeprowadzonych badań wynika, iż spalanie takiego biowęgla powoduje o 30 proc. niższą emisję CO2 i o 85 proc. niższą emisję SO2. Kaloryczność takiego paliwa jest też większa o ok. 10 proc.

Profesor zwrócił uwagę, że w Polsce w większym stopniu powinny być też wykorzystywane technologie CCU (Carbon Capture and Utilisation), które pozwalają wykorzystywać CO2 do produkcji np. paliw syntetycznych (m.in. gazu) czy plastiku.

Prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie Jacek Szymczak przekonywał z kolei, że niskiej emisji skutecznie może przeciwstawić się ciepłownictwo systemowe, w szczególności kogeneracja, czyli jednoczesne wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła.

- Jesteśmy w stanie wypełniać najostrzejsze standardy emisyjne. Jesteśmy w stanie walczyć z emisją CO2, ale musimy zmieniać strukturę paliw w sposób racjonalny i systematyczny. Niektóre państwa robiły to w 40 lat. W 10 lat tego nie da się zrobić. Odpowiedzią na to wyzwanie jest rozwijanie kogeneracji. Skojarzona energetyka np. emituje zdecydowanie mniej CO2 niż przy rozdzieleniu produkcji ciepła i energii elektrycznej - mówił Szymczak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo nie zawnioskuje do KNF o emisję akcji, która miała podwyższyć kapitał zakładowy

PKP Cargo odstąpiło od złożenia do KNF wniosku o zatwierdzenie emisji akcji serii N, która miała podwyższyć kapitał zakładowy spółki - podało w piątek PKP Cargo. W ocenie zarządcy masy sanacyjnej złożenie prospektu opartego na założeniach, które są obecnie analizowane, nie byłoby uzasadnione.

Wiceminister Neneman: Rezygnacja z podwyżki CIT oznacza konieczność szukania oszczędności w budżecie

Rezygnacja z podwyżki stawek CIT dla największych firm oznacza konieczność szukania oszczędności w budżecie na 2027 rok – powiedział PAP wiceminister finansów Jarosław Neneman.

Ile wydamy na Wszystkich Świętych?

Od 201 zł do nawet 1000 zł na Wszystkich Świętych wyda 55 proc. Polaków - wynika z badania Santander Consumer Banku. Koszty zakupu m.in. zniczy i kwiatów czy sprzątania grobów dla 25 proc. osób nie przekroczą 200 zł.

W nocy zmiana czasu na zimowy. Część pociągów zatrzyma się na godzinę

W nocy z soboty na niedzielę z powodu przejścia na czas zimowy 29 pociągów przewożących pasażerów zatrzyma się na godzinę na wybranych stacjach. Postój ma na celu utrzymanie zgodności kursu z rozkładem jazdy.