Węgiel musi mieć dominującą pozycję

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kaliski posiada tytuł doktora habilitowanego nauk technicznych w zakresie górnictwa i geologii inżynierskiej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Korzystając z węgla, można zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Trzeba tylko rozwijać najnowsze technologie węglowe, a Polska z Niemcami powinny być tu wiodące, ponieważ są państwami, które zużywają najwięcej tego surowca w Europie - uważa Maciej Kaliski, dyrektor Departamentu Górnictwa w resorcie gospodarki.

Jak przekonuje dyrektor w Ministerstwie Gospodarki, węgiel jest jednym z najtańszych surowców energetycznych. Myśląc więc o konkurencyjności na globalną skalę, na tym źródle Polska powinna oprzeć swoje bezpieczeństwo energetyczne. Zwłaszcza, że jak podkreśla Kaliski, odnawialne źródła energii (OZE) są zbyt drogie, ponieważ Polska nie ma odpowiednich technologii. W miksie, jego zdaniem, powinny znaleźć się więc także i te źródła, ale to węgiel ma mieć zapewnioną dominującą pozycję.

- Na wiatrakach czy na fotowoltaice zarabia się bardzo dobre pieniądze. Niestety energetyka oparta na tych surowcach jest kilkukrotnie droższa niż produkcja energii ze źródeł konwencjonalnych. Polska w Unii Europejskiej postrzegana jest jako czarna owca, kraj spalający węgiel i emitujący dwutlenek węgla. Ale jeżeli przeliczymy emisję na głowę mieszkańca, zużycie węgla dwukrotnie większe jest w Niemczech - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Maciej Kaliski, dyrektor Departamentu Górnictwa w resorcie gospodarki.

Dlatego postuluje, by Polska i Niemcy współpracowały ze sobą w zakresie polityki węglowej. Jednak do tej pory, gdy na unijnym forum Polska blokowała przyjęcie planów ws. zwiększania celu redukcji emisji CO2 w UE, Niemcy były orędownikiem bardziej ambitnych celów. Na przestrzeni zaledwie dziesięciu lat udział OZE w bilansie energetycznym Niemiec wzrósł z 6 proc. do 25 proc., a do roku 2020 kraj ten ma czerpać z tych źródeł przeszło 40 proc. energii. Natomiast Polska do tego czasu chce zrealizować cel 10-proc. udziału energii z odnawialnych źródeł i już trzeci rok spóźnia się z implementacją unijnej dyrektywy o OZE.

Ministerstwo Gospodarki przygotowuje "Politykę Energetyczną Polski do 2050 roku", która ma być gotowa w ciągu kilku miesięcy. Z dotychczasowych zapowiedzi wynika, że będzie ona kontynuacją obecnie funkcjonującego dokumentu - "Polityka Energetyczna Polski do 2030 roku". Oznacza to oparcie miksu energetycznego w maksymalnym stopniu na zasobach własnych, czyli utrzymanie dominującej roli energii z węgla, rosnące znaczenie gazu oraz energetyki odnawialnej.

- Nowe technologie pozwalają spalać węgiel ze sprawnością 46 proc., a blok energetyczny w projekcie budowy Kompanii Węglowej w Kopalni Czeczott ma osiągnąć 46,2 proc. To oznacza zredukowanie emisji dwutlenku węgla o 30 proc. Jeżeli więc wszystkie nowe bloki energetyczne będą budowane w oparciu o najnowsze technologie, to emisja gazów cieplarnianych znacząco spadnie - mówi Maciej Kaliski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.