Węgiel, miedź, srebro i sól – o górnictwie trzeba wiedzieć wszystko

fot: Kajetan Berezowski

Elita młodych adeptów górnictwa, a wśród nich triumfatorzy Turnieju Wiedzy Górniczej: Jarosław Tekla, Filip Jochimczyk i Oskar Długosz

fot: Kajetan Berezowski

+11 Zobacz galerię

Galeria
(14 zdjęć)

Dziewięcioro studentów z trzech polskich uczelni kształcących w kierunkach górniczych stanęło do rywalizacji w ramach Turnieju Wiedzy Górniczej, organizowanego dorocznie w ramach Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie. Na najwyższym podium stanął Jarosław Tekla z Politechniki Śląskiej.

Jedni bali się tematyki górnictwa miedziowego, drudzy obawiali się lawiny pytań z zakresu górnictwa węglowego. W tym roku jury konkursowe postanowiło bowiem wyrównać szanse studentów wszystkich trzech polskich uczelni kształcących w kierunkach górniczych, których programy nauczania nieco różnią się od siebie. Gdy studenci opuszczali salę po wypełnieniu testu, wydawało się, że przynajmniej jedno z miejsc na podium zajmie reprezentant lub reprezentantka Politechniki Wrocławskiej.

Obaw nie krył dr inż. Jan Kania, który przygotowywał do Turnieju drużynę Politechniki Śląskiej.

- My kształcimy w Gliwicach pod kątem górnictwa węglowego. Górnictwa węglowe i miedziowe są podobne tylko w pewnych technologiach, ale też mamy wiele zasadniczych różnic. Skoro jednak szanse mają być wyrównane, nie będziemy protestować. Nasi studenci musieli po prostu przerobić większą partię materiału – przyznał Kania.

Goście z Wrocławia przyznali zresztą, że organizatorzy poszli im na rękę.

- Faktycznie, wyrównali nam szanse. Proporcje pomiędzy pytaniami z zakresu górnictwa węglowego i miedziowego były w miarę równe. W sumie pytania nie były aż tak trudne, jak się spodziewałem – ocenił Adam Wróblewski, student Politechniki Wrocławskiej, który już niebawem będzie starał się o przyjęcie do pracy w kopalni Rudna bądź Polkowice-Sieroszowice.

Dobrej myśli była też Wiktoria Sierszeń, studenta V roku na kierunku eksploatacja podziemna i odkrywkowa złóż w języku angielskim tej samej uczelni.

- Mogę powiedzieć, że pytania dostaliśmy bardzo trudne, zarówno te z węgla, jak i miedzi. Czekam na werdykt jury, a w planach mam pracę w charakterze analityka danych geologicznych. Zobaczymy, czy się uda, bo dla kobiet w górnictwie jest trochę mniej miejsc pracy niż dla mężczyzn – zauważyła jedyna uczestniczka turniejowej rywalizacji.

Niestety, żaden reprezentant Politechniki Wrocławskiej nie zdołał stanąć na podium. Żacy z Akademii Górniczo-Hutniczej, jak i Politechniki Śląskiej zdołali odpowiednio przygotować się do rywalizacji w znacznie poszerzonej formule konkursu. Najlepiej poradził sobie Jarosław Tekla z Politechniki Śląskiej, który zajął I miejsce, na drugim uplasował się Filip Jochimczyk z AGH, a na najniższym stopniu podium stanął jego uczelniany kolega Oskar Długosz.

- Bardzo się cieszę z wygranej. Jestem studentem V roku Politechniki Śląskiej i wiążę swoją przyszłość zawodową z nowo powstającą kopalnią Jastrzębie-Bzie. Odbywałem już praktyki w kopalni Pniówek, które znacznie poszerzyły moją wiedzę o górnictwie – przyznał zwycięzca tegorocznego Turnieju Wiedzy Górniczej.

Filip Jochimczyk, również student V roku AGH, przyznał, że liczy na pracę w którejś z kopalń Polskiej Grupy Górniczej lub Taurona Wydobycie.

- Śledząc plany kilku przynajmniej zakładów należących do tych spółek można optymistycznie spojrzeć w przyszłość i mieć nadzieję na dobrą pracę. Wybrałem górniczą profesję i jestem z tej decyzji zadowolony. Jestem usatysfakcjonowany z II miejsca w tym prestiżowym turnieju – powiedział Filip Jochimczyk i dodał: - Cieszę się, że cała nasza trójka dała sobie radę nie tylko z węglem, ale także z miedzią. W sumie węgiel wygrał – zażartował.

Dodajmy, że w rundzie finałowej Filip Jochimczyk starł się z Jarosławem Teklą w dogrywce.

Tym razem dla odmiany musieli sprostać m.in. pytaniom z zakresu górnictwa srebra i soli. I znów łatwo nie było.

Swoimi planami zaskoczył natomiast Oskar Długosz.

- Pochodzę z Małopolski. Moją karierę zawodową mam zamiar związać z... Kopalnią Soli w Wieliczce. Takie mam tradycje rodzinne – przyznał zdobywca III miejsca.

Oskar chce pracować przy utrzymaniu zabytkowych wyrobisk kopalnianych.

Czy zatem eksperyment z wyrównywaniem szans udał się w pełni?

- Może nie do końca spełnił nasze nadzieje, że ktoś z Politechniki Wrocławskiej zaangażuje się bardziej w rywalizację – przyznał dr inż. hab. Jacek Sobczyk z Polskiej Akademii Nauk, członek jury.

Ostrożniejszy w opiniach był dr inż. Jacek Korski, drugi członek jury.

- W Turnieju wzięła udział elita młodych ludzi studiujących górnictwo. Nie oceniam poszczególnych uczelni. Wszyscy dobrze się przygotowali do rywalizacji. Życzyłby ludziom po 10 latach praktyki w zakładach górniczych takiej wiedzy, jaką zaprezentowali jego uczestnicy – podsumował Jacek Korski.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.