Węgiel, który importujemy, jest w pełni certyfikowany

1637834048 wegiel chwalowice pgg

fot: PGG

- Sytuacja na rynku węgla jest przejściowa, sugerowanie, że będzie się utrzymywała przez długi okres jest wątpliwe - dodał prezes należącej do Enei kopalni Bogdanka Artur Wasil

fot: PGG

- Węgiel, który importujemy, jest w pełni certyfikowany - powiedział w czwartek w Sejmie wiceminister aktywów państwowych Karol Rabenda. Dodał, że certyfikaty będą przekazywane samorządom.

W czwartek odbyło się w Sejmie drugie czytanie pilnego rządowego projektu ustawy o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe. Zgodnie z projektem samorządy będą mogły kupić węgiel od importerów za maksymalnie 1,5 tys. zł za tonę i sprzedawać go mieszkańcom po nie więcej niż 2 tys. zł za tonę.

- 3 mln ton węgła z polskich kopalni trafiło już do gospodarstw domowych. Do końca roku trafi kolejny milion. Do końca sezonu będzie to około 5 mln ton węgla. Przy zapotrzebowaniu, jakie szacujemy dla gospodarstw domowych na około 8 mln ton, to szacujemy, że około 50 proc. potrzebnego węgla trafiło już do gospodarstw domowych - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister aktywów państwowych Karol Rabenda.

- Nie straszcie Polaków, że tego węgla nie ma - zwrócił się polityk do posłów opozycji, którzy pytali o certyfikaty jakości dla importowanego węgla.

- Węgiel, który importujemy, jest w pełni certyfikowany. Nikt za ten węgiel nie zapłaci, jeśli on nie przejdzie certyfikacji w kraju. To jest węgiel, który sprowadzamy przez pośredników światowych, którzy zaopatrują nie tylko Polskę, ale też inne kraje Europy. Nie opowiadajcie bzdur, że ten węgiel się nie pali - odpowiedział wiceminister.

Rabenda dodał, że certyfikaty będą przekazywane samorządom. - To jest poprawka, która została wprowadzona przez samorządy - zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że węgiel sprzedawany jest zarówno podmiotom prywatnym jak i samorządom, o to samorządy podjęły tę dyskusję, czy to one mogą dystrybuować węgiel do gospodarstw domowych. To był pomysł, który powstał w głowach samorządowców, a nie w gabinetach ministerialnych.

- Tą ustawą wprowadziliśmy szereg ułatwień i udogodnień, by to samorządy w większej swobodzie i w większej ilości mogły zaangażować się w ten proces. Samorządy mogą się włączyć w ten proces dystrybucji, ale nie muszą - zaznaczył Rabenda.

Wiceszef MAP dodał, że rząd przewidział udział podmiotów prywatnych w tej dystrybucji.

- One mogą działać w porozumieniu w samorządem, ale też mogą działać bezpośrednio, jeśli samorząd nie będzie chciał współpracować. Będzie mógł się zgłosić taki pośrednik i brać udział w dystrybucji na specjalnych warunkach - wyjaśnił Karol Rabenda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pierwsze tramwaje z programu FEnIKS już na torach GZM. Pesa Twist wozi pasażerów linii 6 i 11

Pierwsze dwa nowoczesne tramwaje zakupione z unijnego programu FEnIKS wyjechały na tory Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Spółka Tramwaje Śląskie zapowiada, że do końca przyszłego roku jej tabor zasili łącznie 30 takich pojazdów.

Protest pod Ministerstwem Energii. Miłosz Motyka ripostuje: „Realizujemy umowę społeczną, na którą zgodzili się sami górnicy”

Pod Ministerstwem Energii w Katowicach w poniedziałek odbył się protest związkowców. Sprzeciwiali się oni planowanemu wygaszaniu kopalń Bolesław Śmiały i Sośnica oraz importowi węgla z zagranicy. Do ich postulatów na antenie „Onet Rano” odniósł się minister energii Miłosz Motyka

Ci górnicy do psychiatry i na policję chodzić muszą

Selekcja na górników strzałowych jest bardzo ostra. Nie wystarczą kursy, egzaminy wewnętrzne i upoważnienia. Liczy się też opinia z miejsca zamieszkania, z policji i od dotychczasowych przełożonych kandydata.

Od 60 lat produkują maszyny i urządzenia dla górnictwa. Jubileusz KGHM ZANAM

KGHM ZANAM obchodzi jubileusz 60-lecia działalności. Dziś to jeden z najważniejszych producentów maszyn i urządzeń dla przemysłu wydobywczego w Polsce.