Dekarbonizacja dotknie także stalownictwo, ale nieszybko to nastąpi

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Produkcja węgla była większa zarówno w porównaniu do poprzedniego kwartału oraz analogicznego okresu rok wcześniej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Los węgla energetycznego w Unii Europejskiej jest już przesądzony, ale również węgiel koksowy czuje na plecach oddech nowych technologii bezemisyjnej produkcji stali. Czy Jastrzębska Spółka Węglowa, która jest największym producentem tego surowca w UE, ma się czego obawiać?

Dekarbonizacja w pierwszej kolejności ma wykluczyć paliwa kopalne z miksu energetycznego. To oznacza odejście od węgla jako surowca wykorzystywanego do produkcji prądu w ciągu najbliższych lat lub dekad. Mają temu służyć kolejne unijne regulacje, a w zamyśle węgiel i pozostałe paliwa kopalne mają zastąpić w głównej mierze odnawialne źródła energii.

W nieco innej sytuacji jest węgiel koksowy, który służy do produkcji koksu będącego niezbędnym składnikiem wykorzystywanym w wielkopiecowej technologii powstawania stali. Z uwagi na jego ograniczoną dostępność oraz rolę i znaczenie stali jako surowca, który jest niezbędnym materiałem wykorzystywanym praktycznie we wszystkich gałęziach przemysłu, węgiel koksowy został wpisany na listę surowców krytycznych w UE. Jednak również w stalownictwie są już opracowywane i stopniowo wdrażane technologie, które mają wyrugować koks z produkcji stali, ograniczając w ten sposób emisję dwutlenku węgla. Pierwsza z nich umożliwia produkcję stali z rud żelaza z wykorzystaniem wodoru, a druga w elektrycznych piecach łukowych pozwala na produkcję stali ze złomu.

Produkcja węgla koksowego oraz koksu to główna działalność Grupy Kapitałowej JSW. Koncern jest największym producentem węgla koksowego w Unii Europejskiej (zaspokaja prawie 20 proc. rocznego zapotrzebowania na ten surowiec) oraz liczącym się producentem koksu. Jak przedstawiciele JSW widzą przyszłość węgla koksowego oraz swoją w zderzeniu z polityką dekarbonizacji?

Sebastian Bartos, wiceprezes JSW ds. handlu, zwrócił uwagę, że barierą w przypadku nowych technologii produkcji stali są wciąż ogromne koszty.

– Ubiegły rok pokazał najlepiej, że jeżeli mamy nieprzewidywalny rynek cen energii elektrycznej, to decyzje koncernów stalowych dotyczące zamknięcia czy redukcji produkcji oprócz nielicznych wielkich pieców dotyczyły produkcji w piecach łukowych elektrycznych. W przypadku 2-3 koncernów w Europie w pierwszej kolejności podjęto decyzję o wyłączeniu pieców elektrycznych, bo ta produkcja była najdroższa – wskazał Bartos.

Przypomniał, że obecnie roczna europejska produkcja stali to ok. 150 mln ton, z czego ok. 70 proc. tego surowca jest wytwarzane w technologii wielkopiecowej.

– Gdyby chcieć zamienić produkcję tych, w przybliżeniu 100 mln ton stali, na inny model bez użycia koksu i węgla koksowego, to łatwo sobie wyobrazić, jak gigantyczne koszty trzeba by ponieść i jak gigantyczny wolumen energii trzeba by w to włożyć – argumentował wiceprezes JSW dodając, że taka zmiana nie jest realna nie tylko w krótkim, ale też średnim okresie czasu.

Bartos zaznaczył też, że kurczący się przemysł koksowniczy w Europie to szansa dla JSW.

– Możemy być za chwilę partnerem, który będzie miał dobrą rentę geograficzną i będzie mógł ten koks dostarczyć, bo stalownie w Europie nie zostaną nagle zamknięte. Nie widzę żadnego zagrożenia, że do 2030 roku cokolwiek negatywnego nas tutaj spotka. Najlepszym dowodem jest to, że zawarliśmy kontrakty na dostawy węgla chyba w najdłuższym horyzoncie czasowym – to są umowy sięgające 2029 roku, a niekiedy nawet 2030 roku – wyliczał Bartos.

Jak ocenił, biorąc pod uwagę ogromne inwestycje związane z budową odnawialnych źródeł energii, które finalnie mają produkować „czystą” i bezemisyjną energię z uzasadnioną ekonomicznie ceną, dopiero w latach 2040-2050 będzie możliwa produkcja bezemisyjnej stali na dużą skalę.

– Jeśli chodzi o produkty JSW, myślę, że na tym rynku będziemy mieli cały czas swoje miejsce – wskazał wiceprezes JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.