Węgiel: jednak paliwo przyszłości
fot: Jarosław Galusek/ARC
Odbiorcami grubych sortymentów (kostka i orzech) w większości przypadków są osoby prywatne. Ten rynek przyjmuje każdą ilość tego typu węgla...
fot: Jarosław Galusek/ARC
W 2017 r. węgiel będzie głównym źródłem energii - przewidują zachodni eksperci. W artykule opublikowanym na łamach tygodnika The Economist, zatytułowanym "Paliwo przyszłości - niestety", zwrócono uwagę na fakt, że węgiel, w odróżnieniu od innych surowców energetycznych, eksploatowany jest głównie w krajach o stabilnej sytuacji politycznej.
Podczas gdy zapotrzebowanie na węgiel dyktuje rynek, ceny np. ropy naftowej są często wynikiem nacisku rozmaitych grup interesu i monopoli - przyznaje The Economist.
Tymczasem wobec wciąż komplikującej się sytuacji politycznej na Ukrainie rośnie znaczenie krajowych surowców. Np. w Czechach od kilku tygodni wyraźnie odczuwalna jest presja na ich wykorzystanie. Pisze o tym gazeta Lidove Noviny, argumentując, że bezpiecznie pod względem energetycznym mogą czuć się tylko te kraje, które posiadają zasoby węgla. Czeski rząd ma zamiar na początek rozważyć możliwość zwiększenia udziału węgla brunatnego w krajowym miksie energetycznym.