Węgiel brunatny warto kupować w lecie
Od października do kwietnia praktycznie wszyscy w domach mamy włączone kaloryfery. Spółdzielnie mieszkaniowe muszą na ten czas zabezpieczyć opał – najczęściej węgiel brunatny. Jeśli nie zgromadzą zapasów wcześniej, to jesienią i zimą mogą mieć z tym problem. W sezonie grzewczym pod kopalniami ustawiają się długie kolejki ciężarówek. Dlatego dystrybutorzy węgla radzą robić zapasy właśnie teraz, wiosną i latem.
– Do kupowania opału w lecie zachęcamy ceną. Węgiel gruby sprzedajemy w promocji 195 zł brutto za tonę, czyli o 20 zł taniej – mówi Rafał Tomaszewski z Kopalni Węgla Brunatnego „Sieniawa”. Ceny w okresie letnim są z reguły bardziej korzystne, niż jesienią.
150-metrowy domek jednorodzinny, do ogrzania przestrzeni i wody zużywa około 6-8 ton węgla sezonowo. Kupując teraz, można zaoszczędzić nawet 140 zł. Natomiast właściciele ośrodków wypoczynkowych, zakładów, szkół czy spółdzielni mieszkaniowych mogą kupować taniej wiosną nawet o kilkaset złotych.
Warto zwrócić uwagę również na jakość węgla. Gruby, ten najbardziej popularny, o najwyższej jakości, sprzedaje się w pierwszej kolejności. Kiedy go zabraknie, klienci zadowalają się tym, co aktualnie się znajduje w składzie. Robiąc zapasy wiosną, zaoszczędzimy sobie tego kłopotu i mamy pewność, że wybieramy węgiel o najwyższej jakości.
Problemem może wydawać się jedynie jego magazynowanie. Jednak większość spółdzielni, ośrodków, czy indywidualnych gospodarstw ma do tego przystosowane piwnice i składy. Oczywiście powinno być to miejsce zamknięte i osłonięte. - Węgiel brunatny może kilka miesięcy przeleżeć w piwnicy i nie wpłynie to na jego jakość. Wymaga jedynie niskiej wilgotności pomieszczenia, w którym się znajduje – mówi Rafał Tomaszewski z Kopalni „Sieniawa”.