Węgiel: brakuje naszego, dlatego trzeba go importować

fot: Witold Gałązka/ARC

- Teraz Komisja Europejska wręcz pokazuje nasz program jako modelowy w Europie - powiedział minister Henryk Kowalczyk

fot: Witold Gałązka/ARC

- Nie możemy ludzi pozbawić ciepła w zimie, dlaczego trzeba importować węgiel - powiedział w czwartek, 6 grudnia, minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Szef resortu środowiska pytany w Polsat News, dlaczego PiS nie wprowadza embarga na rosyjski węgiel, odpowiedział, że na razie brakuje naszego węgla.

- Tym, którzy są zmuszeni palić węglem, proponujemy Program czyste powietrze, odchodzenie od węgla, (...) inne źródła ogrzewania: czyste. Ale póki co, nie możemy ludzi pozbawić ciepła w zimie - tłumaczył, dlaczego "trzeba importować".

- Węgiel jest naszą podstawą energetyki, póki co. Na pewno jego udział w miksie (energetycznym - PAP) będzie malał, ale jeszcze przez wiele lat będziemy go wykorzystywać - podkreślił.

 - Do 2050 r. na pewno będziemy jeszcze korzystać w węgla, co będzie później trudno powiedzieć - zaznaczył.

Przypomniał, że strategię w tej sprawie opracował minister energii i w tej strategii "węgiel jeszcze jest".

Mówiąc o źródłach energii bezemisyjnej, Kowalczyk podkreślił, że "trafnym pomysłem" są wiatraki na morzu, gdzie są dobre warunki wietrzne. Dodał, że wydajność takiego wiatraka jest dwukrotnie większa niż na lądzie.

Kowalczyk zaznaczył też, że "bardzo mocno wspierałby energię słoneczną".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie