Według Urzędu skutkiem uchybień była kradzież danych ponad 2 mln osób

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Firmy szukają inżynierów czy specjalistów od IT już wśród studentów drugiego i trzeciego roku

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył 2,8 mln zł kary na spółkę Morele.net za niewystarczające zabezpieczenia danych osobowych - poinformował w czwartek wiceprezes UODO Mirosław Sanek. Według Urzędu skutkiem uchybień była kradzież danych ponad 2 mln osób.

Urząd stwierdził, że naruszenie miało "znaczną wagę i poważny charakter" oraz dotyczyło dużej liczby osób. W wyniku naruszenia powstało wysokie ryzyko negatywnych skutków dla osób, których dane dostały się w niepowołane ręce, na przykład tzw. kradzieży tożsamości. Jako jeden z przejawów naruszenia UODO wymienił brak podwójnego uwierzytelniania klientów, w rezultacie czego do ataku hakerskiego można było z powodzeniem zastosować metodę "phishingu", czyli spreparowanej bramki płatności do wyłudzania danych uwierzytelniających.

Wiceprezes UODO na konferencji prasowej zwrócił uwagę, że większość skradzionych dane zawierała imię, nazwisko, telefon, e-mail, adres do doręczeń. Jednak - jak podkreślił - wyciekły też dane ok. 35 tys. osób z ich wniosków ratalnych. Zakres tych danych był szerszy - obejmował numery PESEL, dokumentów tożsamości, wykształcenie, adres zameldowania, źródło dochodu, wysokość zobowiązań kredytowych czy alimentacyjnych.

- Kara jest nie za to, że ktoś się włamał, ale za niewystarczające środki zabezpieczające. Nie karzemy podwójnie - oświadczył Sanek. - Decyzja bazuje na złamaniu zasady poufności danych i nieadekwatnego zabezpieczenia danych - podkreślił.

W decyzji nakładającej karę Prezes UODO stwierdził, że spółka naruszyła zapisy rozporządzenia RODO, nie stosując wystarczających środków technicznych ochrony danych osobowych. W dodatku spółka nie wykazała, skąd wynikały zgody na przetwarzanie danych klientów w systemie spłat ratalnych - zaznaczył wiceprezes Urzędu.

Sanek podkreślał, że decyzje zawsze podejmowane są na podstawie analizy konkretnego, jednostkowego przypadku. Po karę pieniężną, czyli najcięższy środek w arsenale Prezes UODO sięga, gdy uzna, że inne środki, np. upomnienie, są nieadekwatne. "Zastosowano miarkowanie kary - firma nie doprowadziła do naruszeń w sposób celowy, nie możemy jej przypisać umyślności, nie możemy zarzucić unikania współpracy z organem" - zaznaczył. Były to okoliczności łagodzące.

Urząd zwrócił także uwagę na nieskuteczne monitorowanie potencjalnych zagrożeń i brak procedur reagowania na wypadek pojawienia się nietypowego ruchu w sieci. Według UODO postępowanie wykazało także inne naruszenia, ale to brak odpowiednich zabezpieczeń i procedur przesądził o nałożeniu kary.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.

Rusza przebudowa jednej z najważniejszych ulic w Gliwicach. Ma odmienić centrum miasta

29 września ruszają pierwsze prace przy przebudowie ul. Zwycięstwa w Gliwicach. To jedna z najstarszych i najważniejszych ulic w centrum miasta.